- Resort sprawiedliwości planuje wdrożenie testamentu audiowizualnego oraz rygorystyczne obostrzenia dotyczące ostatniej woli wyrażanej ustnie.
- Ustna deklaracja majątkowa będzie musiała zostać bezzwłocznie spisana i podpisana przez spadkodawcę w towarzystwie trójki niezależnych świadków.
- Testament nagrany smartfonem lub kamerą w formie wideo będzie dopuszczalny wyłącznie w nadzwyczajnych okolicznościach.
Zmiany w prawie. Co nowelizacja oznacza dla testamentów ustnych?
Wyrażenie ostatniej woli w formie ustnej, praktykowane zazwyczaj w szpitalach czy hospicjach, od dłuższego czasu wywołuje ogromne emocje i prowadzi do skomplikowanych sporów przed sądami. Dziś do przekazania majątku wystarczy widmo bliskiej śmierci i obecność trzech świadków, którzy mają aż rok na spisanie ostatniej woli na papierze. Mecenas Karolina Pilawska, prawniczka specjalizująca się w dziedziczeniu, zwraca uwagę, że obecne przepisy niezwykle ułatwiają liczne manipulacje. Nierzadko dokument pozbawiony jest podpisu zmarłego, widnieją na nim jedynie nazwiska świadków, a jego faktyczne spisanie następuje dopiero po pochówku. Udowodnienie prawdy na sali rozpraw bywa bardzo trudne, gdyż słowo jednego człowieka stoi przeciwko słowu drugiego.
Nowelizacja ma w pełni zlikwidować ten problematyczny proceder. Przekazanie majątku słownie będzie dozwolone wyłącznie w obliczu natychmiastowego zagrożenia życia, gdy jednocześnie nagła sytuacja kompletnie blokuje szansę na wezwanie notariusza lub własnoręczne spisanie dyspozycji. Taka deklaracja będzie musiała być od razu spisana, a pod tekstem powinien znaleźć się podpis spadkodawcy, o ile jest to możliwe. Istotną nowością będzie całkowite zniesienie możliwości odtwarzania woli zmarłego wyłącznie na bazie relacji świadków.
Testament audiowizualny. Ostatnia wola nagrana za pomocą smartfona
Absolutnym przełomem w kodeksie będzie testament audiowizualny, dający możliwość zarejestrowania decyzji spadkowej za pomocą telefonu lub kamery w momentach kryzysowych. Skorzystanie z tej innowacyjnej formy obwarowane jednak będzie rygorystycznymi wymogami, które są identyczne z tymi przewidzianymi dla wersji ustnej. Fundamentalnym warunkiem ważności będzie czytelność całego nagrania: w obiektywie muszą być wyraźnie rozpoznawalni testator oraz minimum trzej świadkowie. Adwokat Karolina Pilawska wyraźnie zaznacza, że samotne nagranie wideo z własną wolą w formie popularnego selfie nie nabierze żadnej mocy prawnej. Odpowiednio zabezpieczony nośnik danych, na przykład pendrive z filmem, będzie trzeba bezwzględnie dostarczyć do kancelarii notarialnej lub sądu w nieprzekraczalnym terminie trzech miesięcy od momentu zgonu spadkodawcy.
Patrzę na te zmiany przez pryzmat spraw, które trafiają do kancelarii. Myślę, że testamentów ustnych będzie mniej, ale spory o nie się nie skończą. Zmieni się tylko oś sporu. Dziś najczęściej kłócimy się o to, co zmarły naprawdę powiedział. Po zmianach równie ważne będzie pytanie, czy w ogóle można było sporządzić testament w tej formie. Skoro obie przesłanki mają być spełnione łącznie, rodzina pominięta w testamencie będzie dowodzić, że do szpitala dało się jednak sprowadzić notariusza albo że chory mógł sam napisać testament. Sądy będą musiały wyznaczyć granicę tego, co jest nadmiernie utrudnione i zanim orzecznictwo się ustabilizuje, wynik takich spraw będzie trudny do przewidzenia - komentuje mec. Pilawska.
