Nowy Dom Ronalda McDonalda w Warszawie już otwarty. Gdzie mogą zatrzymać się rodzice chorych dzieci?
W warszawskiej dzielnicy Wawer zaczął działać kolejny Dom Ronalda McDonalda. Budynek powstał tuż obok Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, aby wspierać rodziny maluchów leczonych w tej placówce. To ogromne ułatwienie dla rodziców, którzy często przyjeżdżają z dziećmi z drugiego końca Polski i muszą mierzyć się z kosztami wynajmu mieszkania lub brakiem miejsca do spania. W nowym domu przygotowano 20 pokoi, w których jednocześnie może mieszkać blisko 60 osób. Co najważniejsze, pobyt tutaj jest całkowicie darmowy i może trwać tak długo, jak długo dziecko przebywa na oddziale szpitalnym.
Dom dla Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie jest trzecim polskim domem. Ma 20 pokoi, wspólną kuchnię, jadalnię, pralnię. Wszystko czego rodziny, które przyjeżdżają z daleka i na długo z dzieckiem do szpitala potrzebują, by poczuć się bezpiecznie, spokojnie, by przejść przez doświadczenie choroby w normalnych warunkach - powiedziała Katarzyna Rodziewicz z Fundacji Ronalda McDonalda.
Obiekt został zbudowany w nowoczesnej i przyjaznej technologii z drewna CLT (drewno klejone krzyżowo), co sprawia, że wnętrza są bardzo naturalne i działają kojąco na mieszkańców. Budowa trwała półtora roku i była możliwa dzięki wsparciu darczyńców oraz fundacji. Rodzice, którzy chcieliby skorzystać z pomocy, nie muszą szukać formularzy zgłoszeniowych w internecie. O tym, kto zamieszka w domu, decyduje zespół medyczny ze szpitala, biorąc pod uwagę odległość od miejsca zamieszkania oraz sytuację rodzinną pacjenta.
Jak wyglądają pokoje w Domu Ronalda McDonalda? Kuchnia, pralnia i rodzinna atmosfera
Dom został zaprojektowany w taki sposób, aby jak najbardziej przypominał prawdziwe mieszkanie. Oprócz prywatnych pokojów z łazienkami, rodziny mają do dyspozycji przestrzenie wspólne. Znajduje się tam duża kuchnia, w której rodzice mogą samodzielnie przygotowywać posiłki dla siebie i ulubione dania dla swoich chorych dzieci. Jest też bawialnia połączona z tarasem, gdzie czas może spędzać zdrowe rodzeństwo małych pacjentów. Bardzo ważnym elementem jest pralnia wyposażona w kilka pralek i suszarek, co jest nieocenioną pomocą przy długich, niespodziewanych pobytach w szpitalu.
W pokoju najczęściej mamy łóżko typu king size, ponieważ tata i mama muszą w nocy się przytulać, muszą zrzucać z siebie stres. To jest bardzo istotne dla ich funkcjonowania. Jest prywatna łazienka, jest kanapa, jest też telewizor oczywiście jeśli ktoś potrzebuje innego sposobu na relaks. Najlepszej jakości materace, ponieważ sen to jest podstawa - tłumaczył Aleksander T. Tajewski.
Wspólne gotowanie czy pranie to nie tylko wygoda, ale też okazja do rozmowy z innymi ludźmi, którzy znajdują się w podobnej sytuacji życiowej. Rodzice podkreślają, że wsparcie innych osób, które również opiekują się chorymi dziećmi, jest warte więcej niż jakiekolwiek pieniądze. Dzięki temu czują, że nie są sami ze swoimi problemami, a dom staje się dla nich na chwilę nową, zastępczą rodziną.
Dlaczego bliskość rodzica jest ważna w procesie leczenia? Prof. Adam Jelonek o psychologii małego pacjenta
Lekarze pediatrzy od lat zwracają uwagę na to, że wypoczęty i spokojny rodzic to ogromne wsparcie dla chorego dziecka. Kiedy mama lub tata są niewyspani, głodni i żyją w ciągłym napięciu na szpitalnym korytarzu, maluch natychmiast wyczuwa te emocje. Dotyczy to nawet niemowląt, które choć nie rozumieją jeszcze słów, doskonale reagują na melodię głosu rodzica i jego nastrój. Jeśli dziecko czuje się bezpiecznie dzięki obecności spokojnej mamy, ma więcej siły na walkę z chorobą i szybciej wraca do zdrowia.
Dziecko w szpitalu jest poddane poważnej traumie. [...] Obecność matki, która gwarantuje bezpieczeństwo dziecku, jej obecność przy dziecku i poczucie, że ona jest wypoczęta, daje mu te cechy, które poprawiają sposób czy efekty leczenia. I to dom daje dodatkowo jeszcze to, że matka [...] znajduje się w obiekcie, gdzie gdziekolwiek tknąć, to są rzeczy komfortowe, fantastyczne. Ona się czuje wtedy dowartościowana - wyjaśnił prof. Adam Jelonek, emerytowany profesor pediatrii.
Wygodne warunki i darmowy pobyt sprawiają, że rodzice mogą skupić się wyłącznie na dziecku, zamiast martwić się o logistykę czy koszty życia w obcym mieście. Krótki spacer z domu na oddział szpitalny pozwala rodzicom szybko wrócić do swoich pociech z nową energią. Fundacja Ronalda McDonalda planuje w przyszłości rozwijać kolejne programy, takie jak pokoje rodzinne bezpośrednio w szpitalach, aby każdy rodzic mógł być blisko swojego dziecka przez 24 godziny na dobę.
Polecany artykuł: