Nad ziemią na skrzyżowaniu Marsa i Żołnierskiej. Urzędnicy wybrali wykonawcę drugiej części estakady

2021-03-08 21:30 Ewa Sas
Skrzyżowanie Marsa i Żołnierskiej
Autor: Ewa Sas

20 miesięcy będzie miał wykonawca na zbudowanie estakady przy skrzyżowaniu ulic Marsa i Żołnierskiej. Urzędnicy wybrali ofertę opiewającą na 57 mln zł. 85% tej kwoty będzie pochodzić ze środków unijnych. Tym sposobem z Rembertowa do Trasy Siekierkowskiej będziemy mogli przejechać bezkolizyjną trasą.

Jak przygotować rower do sezonu wiosennego

Nowa estakada na koniec 2022 roku?

To będzie trzeci i ostatni etap przebudowy Żołnierskiej. Urzędnicy czekają do połowy marca na odwołania pozostałych oferentów w przetargu. Jeśli takich nie będzie - podpiszą umowę w kwietniu. Od tego momentu wykonawca będzie miał 20 miesięcy na wybudowanie estakady. - Z pewnością będą utrudnienia - mówi Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych - Ale będą też korzyści, bo rozładuje ona ruch na skrzyżowaniu, które jest w poziomie terenu.Druga estakada będzie równoległa do tej, która obecnie istnieje. Przed skrzyżowaniem kierowcy będą wjeżdżać na estakadę, pojadą nią nad zetknięciem ulic Marsa i Żołnierską i pojadą tą drogą do samej Trasy Siekierkowskiej.

Nowa estakada ma też pomóc zapobiec wypadkom, które teraz są w tym rejonie codziennością - Chodzi o to, żeby ruch z Nieporętu i Zielonki przeszedł całkowicie na estakadę, żeby wyeliminować niebezpieczny skręt w prawo. Tam są właściwie co tydzień wypadki - mówi radny Marcin Płonka ze stowarzyszenia Rembertów Bezpośrednio - Z punktu bezpieczeństwa jest to kluczowa inwestycja.

Zabytek stanął urzędnikom na drodze

Druga estakada mogła powstać już lata temu. Urzędnikom, wbrew pozorom, nie stanęły na drodze kwestie finansowe. Pieniądze z Unii czekały na wydanie. Zbudowanie drugiej estakady wymagało wejścia z budową podpory na teren należący do instytutu Kardynała Wyszyńskiego, który w całości wpisany był do rejestru zabytków. Dopiero po latach starań udało się wyłączyć kawałek specjalnie pod inwestycję. A można było prościej od samego początku - Można było od początku wziąć pod uwagę, że jest tam teren pod ochroną konserwatorską i całą tę inwestycję przesunąć odrobinę dalej i nie byłoby tego całego problemu - uważa Marcin Płonka ze stowarzyszenia Rembertów Bezpośrednio.