Mieszkania przy granicy z Rosją za darmo! "Właściciele nie chcą kosztów"

2026-06-03 8:52

Kupno własnego mieszkania za jedno euro brzmi jak doskonały interes, jednak oczywiście jest w tym pewien haczyk. We wschodnich regionach Finlandii, tuż przy granicy z Rosją, można przejąć nieruchomość zupełnie bezpłatnie lub za równowartość zaledwie jednego euro. Powody takich desperackich kroków obecnych właścicieli są jednak poważne.

Sztuczna inteligencja oce.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Miejski pejzaż rozciąga się pod zachodzącym słońcem, którego jasne, pomarańczowo-różowe barwy przenikają horyzont i stopniowo przechodzą w błękitny, czysty nieboskłon. Dominują tu liczne wieżowce i bloki mieszkalne o różnych kształtach i wysokościach, z których cztery najwyższe, nowoczesne budynki o szarej, geometrycznej fasadzie wyróżniają się na tle reszty. Pomiędzy nimi, niższe, starsze bloki mieszkalne z lat wcześniejszych, o jednolitej szarej kolorystyce, tworzą gęstą zabudowę, a na ich dachach widoczne są białe elementy i ciemne połacie papy. Na ulicach pomiędzy budynkami widać zaparkowane samochody oraz pojedyncze pojazdy w ruchu.

Nieruchomości w Finlandii za 1 euro. Kosztowne remonty rujnują właścicieli

Chciałbyś kupić mieszkanie za jedno euro lub dostać je za darmo? Masz na to szansę, ale... we wschodniej Finlandii. Przykładem jest przygraniczna miejscowość Kuhmo, gdzie mieszkanie na sprzedaż wyceniono na zaledwie jedno euro, a większe, dwupokojowe lokum można otrzymać bez uiszczania jakiejkolwiek kwoty. Lokalne radio Yle donosi, że dotychczasowi właściciele decydują się na tak radykalne posunięcia z powodu stale rosnących obciążeń finansowych. Bloki budowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych wymagają teraz generalnych napraw instalacji wodnych i elektrycznych. Remonty te realizowane są najczęściej ze środków pochodzących z ogromnych kredytów zaciąganych przez spółdzielnie mieszkaniowe.

Sytuacja ta bardzo przypomina słynne wyprzedaże domów we Włoszech, gdzie niska kwota wejściowa stanowiła jedynie wstęp do wydatków na remont. Różnica polega na tym, że skandynawski system nakłada na nowego nabywcę obowiązek systematycznej spłaty zaciągniętych wcześniej zobowiązań kredytowych całego budynku. W wielu przypadkach dziedziczone w ten sposób długi znacząco przewyższają faktyczną rynkową wartość nabytego lokalu. Właśnie z powodu tych ukrytych opłat dotychczasowi gospodarze wolą zrzec się praw do nieruchomości całkowicie bezpłatnie, byle tylko uwolnić się od comiesięcznych, niezwykle wysokich rachunków.

Utrata mieszkańców w Kuhmo. Spadek cen mieszkań w Finlandii na tle Europy

Przedstawiciele branży nieruchomości zauważają, że oddawanie lokali za darmo to zjawisko stosunkowo świeże i jeszcze niedawno zupełnie niespotykane na tamtejszym rynku. Główną przyczyną tego trendu są wyludniające się prowincje, czego doskonałym przykładem jest wspomniane Kuhmo, gdzie liczba obywateli stopniała z ponad dziewięciu tysięcy w 2010 roku do zaledwie nieco ponad siedmiu tysięcy obecnie. Brak perspektyw sprawia, że młodsze pokolenia masowo migrują do większych miast.

Dane opublikowane przez państwowy urząd statystyczny pokazują wyraźnie, że Finlandia to wyjątek na mapie Unii Europejskiej, bo systematycznie spadają tam ceny mieszkań. Podczas gdy w państwach Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej od czternastu lat obserwuje się drastyczne wzrosty rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset procent, fińskie rynki regionalne rejestrują znaczące obniżki, sięgające nawet kilkunastu procent.

Źródło: Mieszkania przy granicy z Rosją za darmo! "Właściciele nie chcą kosztów"