W prawdziwie kosmicznej konstrukcji koncerty może oglądać około 18 600 fanów. Niedawno serię 25 koncertów grało tam U2, a planach są występy innych gigantów popkultury, w tym choćby Lady Gagi. Oprócz możliwości oświetleniowych i akustycznych obiekt zapewnia artystom o wiele bogatsze pole do prezentacji i scenografii multimedialnych niż standardowe hale koncertowe lub stadiony sportowe.
Niestety w bilansie rok do roku MSG Sphere okazało się stratne aż o 98,4 milionów dolarów za kwartał kończący się wraz z wrześniem. Biorąc pod uwagę, że jego budowa kosztowała 2,3 miliarda dolarów, wygląda to naprawdę niepokojąco dla inwestorów. Jest to tym bardziej ciekawe, że po pandemii branża spodziewała się dużej frekwencji na koncertach gwiazd, które starają się nadrobić jeszcze zaległości po lockdownach.
Jak donosi portal „Access All Areas” planowane są jeszcze dwie rezydencje w amerykańskiej Sphere na pierwszą połowę 2024 roku. Nie brakuje także plotek o dodatkowych koncertach U2. Kto wie, może odpowiedź tkwi w cenie biletów, bo te na występy irlandzkiej grupy kosztowały około 1,5 tysiąca dolarów.