Popularność i zawodowy sukces wcale nie dają immunitetu przed kłopotami z prawem. Choć celebryci najczęściej zmagają się z oskarżeniami o oszustwa finansowe, prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości czy posiadanie nielegalnych substancji, zdarzają się również przypadki o wiele bardziej drastyczne. Zatrzymania bywają wynikiem niezwykle ciężkich zarzutów, które mogą zrujnować karierę i życie artysty.
Takie właśnie oskarżenia usłyszał były gitarzysta i współzałożyciel niezwykle popularnej na świecie grupy rockowej Turnstile. Brady Ebert, bo to o nim mowa, ma obecnie ogromne kłopoty. Zagraniczne portale, w tym "Loudersound" i "Labgoat", donosiły, że Ebert został zatrzymany we wtorek 31 marca. Zarzuca mu się usiłowanie zabójstwa drugiego stopnia oraz napaść pierwszego stopnia. Oficjalne dane o aresztowaniu 33-letniego mężczyzny, widniejącego pod pełnym imieniem Brady O'Brien Ebert, opublikowano na oficjalnej stronie policji hrabstwa Montgomery w stanie Maryland, gdzie regularnie pojawiają się raporty o dobowych aresztowaniach.
Co doprowadziło do zatrzymania Brady'ego Eberta?
Wiadomo już, co się wydarzyło. Okazuje się, że Ebert potrącił 79-letniego Williama Yatesa - ojca wokalisty Turnstile, Brendana Yatesa. Cała sytuacja miała miejsce na podjeździe domu mężczyzny - gitarzysta przyjechał na miejsce, trąbił i wykrzykiwał pod adresem rodziny wulgaryzmy. Grupa potwierdza zajście i jego okoliczności w oświadczeniu, przesłanym do magazynu "Rolling Stone". Wskazano w nim, że agresja ze strony dawnego członka narastała od dłuższego czasu i miała swoje apogeum w niedzielę 29 marca. Poinformowano także, że w wyniku potrącenia 79-latek pomyślnie przeszedł operację. Brady Ebert miał już pojawić się w sądzie w środę 1 kwietnia, a kolejna rozprawa zaplanowana jest na 2 kwietnia. To właśnie dzisiaj zapadnie decyzja w sprawie ewentualnego wyznaczenia kaucji.
Brady Ebert zyskał popularność jako współzałożyciel i gitarzysta grupy Turnstile. Jego drogi z zespołem rozeszły się w 2022 roku w cieniu oskarżeń o agresywne zachowanie. Jeden z muzyków grupy wystąpił nawet o sądowy zakaz zbliżania się dla Eberta. W ostatnim czasie gitarzysta ostro krytykował swoich byłych współpracowników, zarzucając im zbytnie zaangażowanie polityczne i nadużycia finansowe w czasach, gdy jeszcze z nimi grał. Ebert twierdził, że wniosek o zakaz zbliżania miał jedynie zamknąć mu usta i powstrzymać przed ujawnieniem niewygodnej prawdy.