Spis treści
Tragiczny finał urlopu w Hiszpanii: irlandzka para straciła życie w hotelowym jacuzzi, a ich zwłoki zostały odkryte przez nastoletnie dzieci. Na początku śledczy brali pod uwagę udział osób trzecich, jednak dalsze dochodzenie obnażyło zatrważające fakty dotyczące okoliczności ich zgonu. Awaria urządzenia sprawiła, że odprężająca kąpiel stała się zabójczą pułapką. Wychodzą na jaw szokujące szczegóły śledztwa.
Rodzinne wakacje w Walencji zakończone niewyobrażalną tragedią
Niedawno pożegnano parę, która zmarła w drastycznych okolicznościach w trakcie urlopu w Hiszpanii. Thomasina i Paddy Tobinowie przyjechali z Irlandii, aby odpocząć w eleganckim hotelu w miejscowości Cullero. W podróży towarzyszyła im dwójka nastoletnich dzieci. To właśnie syn i córka dokonali makabrycznego znaleziska pod koniec sierpnia. Zaniepokojeni brakiem kontaktu z rodzicami przez wiele godzin, postanowili zajrzeć do ich apartamentu, gdzie w wannie z hydromasażem natrafili na ich martwe ciała.
Zabójcza awaria jacuzzi przyczyną śmierci małżeństwa z Irlandii
Na wczesnym etapie dochodzenia brano pod uwagę możliwość morderstwa, ponieważ na ciałach ofiar widniały obrażenia. Okazało się jednak, że rzeczywistość była zupełnie inna, ale równie potworna. Według doniesień hiszpańskiego serwisu Levante-EMV, śledczy skłaniają się ku teorii, że do śmierci małżonków doprowadziła usterka instalacji wodnej w jacuzzi.
Z informacji przekazanych przez magazyn "People" wynika, że autopsja przeprowadzona przez ekspertów z Instytutu Medycyny Sądowej w Walencji rzuciła nowe światło na sprawę. Według wyników badań, przyczyną tragedii mógł być tzw. efekt zasysania, polegający na tym, że silny ciąg z odpływu wciąga elementy takie jak biżuteria czy włosy, co prowadzi do utonięcia lub ciężkich obrażeń. Z kolei lokalny portal Las Provincias poinformował, że policja analizuje również inne scenariusze, w tym możliwość porażenia prądem, awarii mechanicznej lub zatrucia oparami.