Makabryczne odkrycie w parku na warszawskiej Ochocie. Ciało 31-latka miało zmasakrowaną twarz

2026-10-02 11:35

Makabryczne znalezisko na terenie warszawskiej Ochoty w Parku Pięciu Sióstr. Wcześnie rano w piątek przypadkowa osoba natknęła się na zwłoki mężczyzny ukryte w gęstych zaroślach, a jego twarz nosiła ślady drastycznych obrażeń. Funkcjonariusze policji szybko zidentyfikowali denata, którym okazał się 31-letni obywatel Indii. Obecnie śledczy, działając pod ścisłym nadzorem prokuratury, próbują odtworzyć przebieg zdarzeń w rejonie Dworca Zachodniego i ustalić przyczyny powstania tak rozległych ran na ciele cudzoziemca.

Makabryczne odkrycie na warszawskiej Ochocie. Ciało w Parku Pięciu Sióstr

Informacja o makabrycznym znalezisku dotarła do dyspozytora w piątkowy poranek, w okolicach godziny siódmej. W trybie pilnym wysłano tam policyjny patrol oraz załogę pogotowia ratunkowego, aby zabezpieczyć teren. Martwy mężczyzna leżał w zaroślach Parku Pięciu Sióstr, w bliskim sąsiedztwie wiaty przystankowej i na wprost wejścia na Dworzec Zachodni od strony Alej Jerozolimskich. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia mógł jedynie oficjalnie stwierdzić zgon ofiary.

Jako pierwsza na zwłoki natknęła się osoba spacerująca alejkami tego popularnego zieleńca. Z jej relacji wynikało, że denat posiadał bardzo rozległe uszkodzenia w obrębie głowy, a wokół niego walały się różne rzeczy osobiste. Świadek tego koszmarnego zdarzenia zachował zimną krew i nie ingerował w ułożenie przedmiotów ani nie ruszał ofiary. Od razu wybrał na telefonie numer alarmowy 112, przekazując dyspozytorowi szczegóły swojego przerażającego odkrycia.

„Miał widoczne obrażenia, zmasakrowaną twarz. Wokół niego były porozrzucane różne przedmioty" - przekazał mediom mężczyzna w rozmowie z dziennikarzami portalu tvn24.pl. Rozmówca serwisu prosił redakcję o to, aby zagwarantowano mu pełną anonimowość w publikacji.

W rozmowie z  „Super Expressem” asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowa KRP III potwierdziła te doniesienia.

31-letni obywatel Indii nie żyje. Śledztwo przy Dworcu Zachodnim

Służby mundurowe sprawnie określiły dane personalne zmarłego. Ofiarą okazał się 31-letni mężczyzna pochodzący z Indii. W Polsce przebywał od 1 października.

Kryminalni rozpatrują obecnie wszystkie możliwe hipotezy i warianty tego mrocznego zdarzenia. Cały obszar, na którym leżał martwy 31-latek, odgrodzony był specjalną taśmą, aby nikt postronny nie zatarł śladów. Do akcji błyskawicznie wkroczył wyspecjalizowany zespół dochodzeniowo-śledczy, a także policyjni technicy kryminalistyki, którzy skrupulatnie badają każdy centymetr kwadratowy.

Mundurowi zebrali wszystkie wartościowe rzeczy, które ofiara miała przy sobie, a także przygotowali obszerną dokumentację zdjęciową z miejsca zdarzenia. Celem tych żmudnych poszukiwań było odnalezienie jakichkolwiek tropów, które rzucą światło na ostatnie chwile życia mężczyzny. Całość tych drobiazgowych procedur odbywała się pod czujnym okiem wezwanego na miejsce prokuratora.

Śledczy nie ukrywają, że głowa zmarłego nosiła ślady drastycznych urazów, jednak ich źródło to wciąż wielka niewiadoma. Rany mogły być efektem nieszczęśliwego potknięcia, nagłego zdarzenia drogowego, brutalnego starcia z inną osobą lub wynikiem zupełnie innych, nieprzewidzianych okoliczności.

„Decyzją nadzorującego sprawę prokuratora referenta zabezpieczyliśmy ciało 31-latka, celem przeprowadzenia sekcji zwłok. Jej wyniki udzielą odpowiedzi na bezpośrednią przyczynę śmierci i ewentualny udział osób trzecich” - dodaje asp. Gębczyńska.

Zaorał asfalt zabrali mu traktor
Źródło: Makabryczne odkrycie w parku na warszawskiej Ochocie. Ciało 31-latka miało zmasakrowaną twarz