Koniec z nudnymi śniadaniami! Na BreakfastWeek serwują cuda za 35 zł

2026-10-15 9:36 Tekst sponsorowany

Jajecznica z truflami, tost francuski o smaku tiramisu, a nawet... chrupiący kurczak na śniadanie? To nie luksusowe menu z drugiego końca świata, a popisowe dania, których można spróbować w całej Polsce w ramach festiwalu BreakfastWeek. Najlepsi szefowie kuchni udowadniają, że poranek może być prawdziwą ucztą, a za specjalnie skomponowane zestawy z kawą zapłacimy zaledwie 35 zł.

RestaurantWeek
Autor: materiały prasowe/ Materiały prasowe

Koniec z nudną jajecznicą! Szefowie kuchni serwują śniadaniowe cuda

Zapomnijcie o kanapkach jedzonych w pośpiechu i owsiance bez smaku. W największych miastach Polski trwa właśnie festiwal BreakfastWeek, który udowadnia, że poranek może być prawdziwą ucztą. Do 25 listopada najlepsze restauracje serwują popisowe śniadania, które wyglądają jak małe dzieła sztuki i smakują jeszcze lepiej.

W cenie 35 zł od osoby (plus opłata rezerwacyjna) można spróbować specjalnie skomponowanych dań, do których podawana jest kawa na roślinnym napoju Alpro. To idealna okazja, żeby odkryć nowe, kulinarne miejscówki. Sprawdziliśmy, czym kuszą szefowie kuchni od Krakowa aż po Trójmiasto.

ZOBACZ TAKŻE: Ruszył festiwal RestaurantWeek. Uczta w najlepszych restauracjach w Polsce

Kraków: gofry ziemniaczane i skarby Małopolski

W krakowskiej restauracji Radiova postawiono na regionalne skarby. Zamiast klasycznych placków, na talerzu ląduje złocisty gofr z tartych ziemniaków, który nawiązuje do tradycyjnych góralskich gruli. Podawany jest z maślanymi kurkami, aksamitnym jajkiem poché i konfiturą z żurawiny, a całości dopełnia wędzony podhalański bundz i dymiona suska sechlońska.

„To menu w przemyślany sposób łączy góralską sytość z wyrafinowaniem krakowskiej gastronomii” – mówią właściciele. Trzeba przyznać, że to połączenie brzmi jak śniadanie mistrzów.

Warszawa: luksus na talerzu dla fanów słodkości i wytrawności

Stolica nie pozostaje w tyle. Na Woli, w lokalu Irenka, śniadanie zamienia się w prawdziwą rozpustę. Na miłośników wytrawnych smaków czeka grillowana chałka z puszystą jajecznicą truflową, crème fraîche, parmezanem i chrupiącym bekonem. Brzmi dekadencko? To nie wszystko!

Dla tych, którzy wolą poranki na słodko, przygotowano tost francuski na maślanej brioszce z kremem matcha, owocami leśnymi i prażonymi orzechami. To propozycja dla tych, którzy od śniadania oczekują czegoś więcej niż tylko szybkiego posiłku.

Poznań: brioszka z gruszką i focaccia z boczniakami

W Poznaniu restauracja Nadzieja sięga po lokalne produkty, ale interpretuje je w nowoczesny sposób. Gwiazdami menu są tu dwie pozycje, od których trudno oderwać wzrok. Pierwsza to autorska, maślana brioszka z karmelizowaną gruszką, dymnym aromatem lokalnego twarogu, miodem gryczanym i szczyptą chilli.

Wytrawną alternatywą jest puszysta focaccia z jajecznicą, marynowanymi boczniakami i szalotką. Twórcy miejsca podkreślają, że opowiadają „historię od pola, sadu i małego gospodarstwa aż po stół w centrum Poznania”. Jak sami przyznają – to jest obłęd!

Szczecin: kurczak na śniadanie? Czemu nie!

Szczecińska restauracja Clue udowadnia, że śniadaniowe menu nie musi być nudne. W festiwalowej propozycji znajdziemy bowiem... chrupiące udko z kurczaka ze słodko-pikantnym sosem miód-chilli, świeżą miętą i marynowanym imbirem. To odważne, ale intrygujące połączenie.

Na zwolenników słodkich klasyków czeka karmelizowana chałka z aksamitnym mascarpone, chrupiącą kruszonką i chutneyem z gruszek od lokalnego dostawcy. Jak mówią twórcy, „poranne spotkania przy kawie to jedna z najstarszych kulinarnych tradycji tego miejsca”. Z takim menu tradycja nabiera zupełnie nowego smaku.

Wrocław: włoski szyk w Bastionie Sakwowym

We Wrocławiu poranek może mieć smak włoskiego dolce vita. W Café Freska szefowa kuchni Andżelika Ożarowska serwuje śniadania, które zachwycają zarówno smakiem, jak i wyglądem. Wytrawna propozycja to aromatyczny chlebek dyniowy na aksamitnym musie z dyni, podany z szynką prosciutto cotto, marynowaną dynią, domowym labnehem i konfitowanym żółtkiem.

Słodką alternatywą jest kasza manna w nostalgicznej odsłonie – przygotowana na maśle i żółtkach, z konfiturą ze śliwek, sosem pumpkin spice i chrupiącą bezą. To prawdziwa uczta dla podniebienia.

Śląsk: tost francuski inspirowany tiramisu

W malowniczej Pszczynie Bistro Tickets zabiera gości w kulinarną podróż. W wytrawnej odsłonie na grillowanej focacci serwowana jest kremowa feta, karmelizowana dynia hokkaido i chimichurri z dodatkiem Tabasco. Prawdziwym hitem wydaje się jednak propozycja na słodko.

Jest to tost francuski à la tiramisu z kremem chantilly, kremem angielskim, amaretto, syropem klonowym i espresso. „Idea stojąca za nazwą Tickets to kulinarny bilet w podróż po smakach Europy i świata” – wyjaśniają twórcy. Z takim śniadaniem podróż zapowiada się wyśmienicie.

Trójmiasto: swojski podpłomyk w nowoczesnym wydaniu

W MONO Kitchen dobrze znane polskie smaki zyskują zupełnie nowe oblicze. „Stawiamy na znajome, bliskie sercu składniki, ale podajemy je w mniej oczywistej formie” – zapowiadają szefowie kuchni. I słowa dotrzymują!

Pierwsza propozycja to polski MONO podpłomyk z kiełbaską, paprykowym majonezem, marynowaną rzodkwią, pomidorem i piklowaną cebulą. Drugą opcją jest MONO tarta na kruchym cieście z dynią piżmową, karmelizowaną czerwoną cebulą i tymiankiem. Tradycja w takim wydaniu smakuje wybornie.

Nie tylko jedzenie. Co jeszcze czeka na gości?

W ramach festiwalu goście mogą dobrać do śniadania specjalne kawy, np. alproccino na napoju owsianym lub alprolatte Cinnamon Roll. Dla fanów ostrzejszych smaków marka TABASCO® przygotowała możliwość podkręcenia dań jednym z trzech sosów. W wybranych restauracjach czekają też popisowe śniadania z dodatkiem kremu orzechowego.

Równolegle trwa festiwal RestaurantWeek®, w ramach którego topowe restauracje serwują 3-daniowe menu w cenach od 69,99 zł. To świetna okazja, by po śniadaniu zaplanować równie udaną kolację. Rezerwacji na oba wydarzenia można dokonywać na stronach festiwali do 25 listopada.

Magda Gessler stanowczo o napiwkach
Źródło: Koniec z nudnymi śniadaniami! Na BreakfastWeek serwują cuda za 35 zł