Koniec marzeń o euro w Polsce? Minister rządu Tuska ujawnia szczegóły i podaje przykład Niemiec

2026-05-26 10:00

Polska nie przyjmie w najbliższym czasie euro – zapowiada minister finansów Andrzej Domański. Szef resortu zaznacza, że przy obecnym bezrobociu oraz wzroście PKB na poziomie 3,5 proc., własna waluta jest dla naszego kraju znacznie bardziej opłacalna. Podobnego zdania jest zresztą większość Polaków, co udowadniają sondaże. Gospodarki państw, które posługują się unijną walutą radzą sobie znacznie gorzej.

Andrzej Domański

i

Autor: Shutterstock, Paweł Jaskółka/Super Express/ Shutterstock Andrzej Domański w garniturze na tle wykresów giełdowych i polskich monet, ilustrujący dyskusję o euro w Polsce. Więcej informacji na ten temat przeczytasz na portalu Super Biznes.

Minister finansów Andrzej Domański o przyjęciu euro w Polsce

Temat dołączenia Polski do strefy euro został poruszony w trakcie Forum Gospodarczego „Rzeczpospolitej”. Głos w tej sprawie zabrał minister finansów Andrzej Domański. Polityk zaznaczył, że w niedalekiej przyszłości nie ma szans na zmianę waluty. Szef resortu uważa, że dla naszego kraju lepszą decyzją jest zachowanie złotówki, a także własnej polityki monetarnej.

„Nie ma w Polsce w tej chwili poparcia na wejście naszego kraju do strefy euro. Moje relacje z bankiem centralnym czasami bywają napięte, tym niemniej uważam, że polityka Rady Polityki Pieniężnej, polityka kształtowania stóp procentowych w Polsce jest lepiej dostosowana do cyklu gospodarczego, w którym się znajdujemy, niż gdyby stopy procentowe określał Europejski Bank Centralny” – tłumaczył Andrzej Domański.

Minister finansów już wcześniej wycofywał się z pomysłu przyjęcia wspólnej waluty. W styczniowej rozmowie z dziennikiem „Financial Times” wskazywał, że jego stanowisko opiera się na twardych danych ekonomicznych. Domański podkreśla, że utrzymanie złotówki daje nam znacznie więcej korzyści niż wprowadzenie euro.

Dlaczego Polska powinna zachować własną politykę monetarną?

Domański podpiera swoje stanowisko twardymi danymi, pokazującymi różnice między polską gospodarką a najważniejszymi rynkami strefy euro. Minister finansów porównał nasz spodziewany wzrost gospodarczy na poziomie 3,5 proc. z zaledwie półprocentowym wynikiem Niemiec. Szef resortu zwrócił także uwagę na sytuację na rynku pracy – w Polsce bezrobocie wynosi około 3 proc., podczas gdy w należącej do strefy euro Finlandii sięga ono 12 proc.

Tak ogromne różnice wskazują na konieczność prowadzenia odmiennej polityki finansowej. Po przyjęciu euro o stopach procentowych w naszym kraju decydowałby Europejski Bank Centralny, który bierze pod uwagę sytuację w całej Unii Europejskiej. Zachowanie niezależności pozwala Radzie Polityki Pieniężnej dopasować wysokość stóp do naszej aktualnej sytuacji, bez uwzględniania problemów i potrzeb innych państw.

Sondaż: Polacy nie chcą euro

Twarde dane ekonomiczne pokrywają się ze zdaniem obywateli. Badanie przeprowadzone na początku maja przez SW Research na zlecenie tygodnika „Wprost” dowodzi, że jesteśmy coraz bardziej sceptyczni w kwestii przyjęcia euro. Sprzeciw wobec rezygnacji ze złotówki deklaruje aż 63 proc. uczestników sondażu. Chęć dołączenia do strefy euro wyraża zaledwie 22 proc. badanych, z kolei 15 proc. ankietowanych nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Niechęć do unijnej waluty wśród Polaków stale rośnie. Dwa lata temu przeciwników euro było 61 proc., natomiast przed rokiem – 62,2 proc. Wyniki najnowszego sondażu udowadniają, że poparcie dla zachowania złotówki wciąż się powiększa, podczas gdy liczba zwolenników dołączenia do strefy euro maleje.

Obecnie unijną walutą posługuje się 21 krajów, a na początku tego roku do tego grona dołączyła Bułgaria. W strefie euro, poza Polską, nie ma jeszcze m.in. Rumunii, Węgier, Czech, Danii oraz Szwecji. Wygląda na to, że nasz kraj nieprędko dołączy do tej grupy.

QUIZ. Waluty państw Unii Europejskiej. Gdzie uchowała się waluta inna niż euro?
Pytanie 1 z 11
Jaka waluta obowiązuje w Portugalii?
Michał Szczerba, europoseł KO [IMPACT 2026]
Źródło: Koniec marzeń o euro w Polsce? Minister rządu Tuska ujawnia szczegóły i podaje przykład Niemiec