Kim są Bambrzy poznańscy? Poznaj historię osadników, która zachwyca nawet turystów z Japonii

2026-06-09 12:17

Poznańscy Bambrzy pojawili się w stolicy Wielkopolski ponad 300 lat temu, aby pomóc w odbudowie miasta po wyniszczającej zarazie i wojnie. Przywędrowali pieszo z Frankonii, pokonując setki kilometrów z całym dobytkiem na prostych taczkach. Dziś ich potomkowie pielęgnują tradycję w specjalnym muzeum, które stało się hitem nawet wśród wycieczek z odległej Azji.

Bamberka

i

Autor: Joseph Wackerle/ CC BY-SA 3.0

Dlaczego Bambrzy przyjechali do Poznania? Historia zaczęła się 300 lat temu

Historia Bambrów w Poznaniu trwa już od ponad 300 lat. Wszystko zaczęło się w 1719 roku, kiedy władze miasta zaprosiły osadników z okolic Bambergu w niemieckiej Frankonii. Poznań był wtedy w opłakanym stanie po wojnie północnej i epidemii, która zabiła mnóstwo mieszkańców. Brakowało rąk do pracy i gospodarzy, którzy mogliby na nowo postawić miasto na nogi. Przybysze z Niemiec okazali się wybawieniem, a ich pracowitość i porządek do dziś są kojarzone z poznańskim charakterem. Pierwsi osadnicy trafili na tereny dzisiejszego Lubonia, a później zasiedlili takie dzielnice jak Wilda, Dębiec, Jeżyce czy Łazarz.

Poznaniacy z krwi i kości, ludzie, którzy przybyli tutaj na zaproszenie władz miejskich, pierwsza grupa w 1719 roku. Zaprosili ich rajcy miejscy, aby odbudować miasto po zniszczeniach wojennych, po wojnie północnej i po zarazie, jaka tu w ówczesnym czasie panowała. Ci ludzie tutaj zapisali się bardzo ważnymi zgłoskami, przyczynili się walnie do tego, co właściwie w tej chwili mamy tu w Poznaniu, że szczycimy się tą naszą gospodarką, naszym takim porządkiem, taką wyjątkowością – powiedział Ryszard Skibiński, prezes Towarzystwa Bambrów Poznańskich.

Wędrówka Bambrów do Poznania. Szli pieszo setki kilometrów

Przybysze z Frankonii nie mieli łatwej drogi. Większość z nich była biedna i nie mogła liczyć na spadek w rodzinnych stronach, bo tam ziemię dziedziczyło zazwyczaj tylko najstarsze dziecko. Wybrali więc niepewny los i ruszyli w nieznane. Pokonali około 650 kilometrów pieszo, pchając przed sobą taczki z całym swoim skromnym majątkiem. Podróż trwała kilka miesięcy, a na miejscu czekał ich ważny warunek: musieli być katolikami. Dzięki wspólnej religii bardzo szybko zżyli się z lokalnymi mieszkańcami, zaczęli zakładać mieszane rodziny i błyskawicznie nauczyli się języka polskiego, by móc swobodnie rozmawiać po mszy w kościele.

Byli to ludzie ubodzy. Cały swój dobytek, mówimy, że przywieźli na taczkach. [...] 650 kilometrów pieszo w tamtych czasach to naprawdę wyzwanie i trzeba tu mieć pełen szacunek, pełen podziw dla tych ludzi, że oni odważyli się na taką wędrówkę. [...] Ich asymilacja, polonizacja bardzo szybko tutaj przebiegała. To wiadomo, na gruncie kościoła, na gruncie religii, to ich jednoczenie się, takie asymilowanie z miejscową ludnością, która jeszcze pozostała, bardzo szybko przebiegała – opowiadał Ryszard Skibiński.

Warto dodać, że choć Bambrzy pochodzili z Niemiec, to ich integracja z poznaniakami była tak głęboka, że dzisiaj trudno oddzielić, co w lokalnej kulturze jest typowo bamberskie, a co poznańskie. Wspólnie przez pokolenia tworzyli unikalne tradycje stolicy Wielkopolski.

Muzeum Bambrów Poznańskich przyciąga turystów z Japonii i Korei

Pamięć o osadnikach jest wciąż żywa dzięki Muzeum Bambrów Poznańskich, które otwarto w 2003 roku. To miejsce przyciąga nie tylko mieszkańców miasta, ale też mnóstwo gości z całego świata. Placówka stała się prawdziwym hitem wśród turystów z Azji Wschodniej, szczególnie z Japonii, Korei Południowej i Tajlandii. Okazuje się, że w japońskich przewodnikach po Europie poznańskie muzeum jest wskazywane jako jedna z najważniejszych atrakcji w Polsce. Odwiedzający mogą tam zobaczyć dawne stroje, narzędzia rolnicze oraz stare fotografie, które dokumentują losy rodzin o bamberskich korzeniach.

Mamy tutaj muzeum, które powstało z inicjatywy naszej profesor Marii Paradowskiej i to muzeum skupia ludzi o korzeniach bamberskich. Skupia ludzi, którym bliskie są tradycje poznańskie, którym bliskie są te historie związane z Poznaniem. Tam można spotkać i Bambrów, tych z krwi i kości i tych, którzy tą historią się fascynują i dalej ją przekazują. [...] W muzeum mamy bardzo dużo zwiedzających i to szczególnie spoza Poznania, z całego kraju, ale też spoza kraju. Tutaj takim ewenementem jest taka grupa, jak my to mówimy, ludzi wschodnioazjatyckich, czyli Japonia, Korea, Tajlandia – tłumaczył prezes Towarzystwa Bambrów Poznańskich.

Muzeum mieści się przy ulicy Mostowej i jest prowadzone przez wolontariuszy, którzy z pasją opowiadają o historii swoich przodków. Jeśli chcecie odwiedzić to miejsce, warto zaplanować wizytę pod koniec tygodnia. Placówka jest zazwyczaj otwarta dla zwiedzających w piątki i soboty od godziny 10:00 do 14:00. To świetna okazja, by na własne oczy zobaczyć mapę świata, na której turyści z niemal każdego kontynentu zaznaczają swoją obecność w tym wyjątkowym poznańskim punkcie.

Źródło: Kim są Bambrzy poznańscy? Poznaj historię osadników, która zachwyca nawet turystów z Japonii