Horror w krakowskim bloku. Zniszczył młotem własne mieszkanie, później zabrał się za klatkę schodową. Księdza ścigał do samej zakrystii

2026-01-08 10:35

Zamiast spokojnych świąt Bożego Narodzenia, mieszkańcy jednego z bloków na krakowskim osiedlu Kalinowym przeżyli prawdziwy horror. Jak informuje „Super Express”, ich sąsiad przez kilkanaście dni dewastował swoje mieszkanie i części wspólne budynku, terroryzując lokatorów. Sprawa zakończyła się interwencją policji i umieszczeniem mężczyzny w szpitalu, jednak mieszkańcy wciąż boją się o swoje bezpieczeństwo.

  • Mieszkaniec bloku na osiedlu Kalinowym w Krakowie w Wigilię zaczął demolować swoje mieszkanie oraz części wspólne budynku, terroryzując sąsiadów.
  • Przez kilkanaście dni mężczyzna niszczył klatkę schodową, malując ściany wulgaryzmami, niszcząc instalacje i zamazując okna, co wywołało strach wśród lokatorów.
  • Po ponad 20 interwencjach policji, 5 stycznia sprawca został zatrzymany i przewieziony do szpitala; usłyszał zarzut uszkodzenia mienia.
  • Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.

Początek świątecznego horroru

Dramat mieszkańców bloku nr 14 na osiedlu Kalinowym rozpoczął się w Wigilię. Kiedy większość osób przygotowywała się do uroczystej kolacji, z mieszkania na czwartym piętrze zaczęły dobiegać niepokojące dźwięki. Sąsiad, Marcin S., włączył głośno muzykę i zaczął demolować swoje lokum. „Wszystko zaczęło się przed wigilią. Ze środkowego mieszkania na czwartym piętrze popłynęła głośna muzyka, a zaraz potem odgłosy walenia młotem” – relacjonuje w rozmowie z „Super Expressem” pan Przemysław, jeden z lokatorów.

Szybko stało się jasne, że nie jest to zwykły remont. W kolejnych dniach agresja mężczyzny przeniosła się na klatkę schodową, która zamieniła się w pobojowisko.

Zdemolowana klatka i strach lokatorów

Skala zniszczeń jest ogromna. Ściany zostały pomalowane czerwoną farbą i pokryte wulgarnymi napisami. Na korytarzu pojawił się gruz, a nawet muszla klozetowa. Sprawca zniszczył także instalacje i porywał rury. Okna na całej klatce schodowej zostały zamazane mieszaniną gipsu i tynku, całkowicie ograniczając dostęp światła. „On dosłownie je zakleił tym, nic przez nie nie widać. Każde tak załatwił aż do parteru” – opowiadają „Super Expressowi” sąsiedzi.

Lokatorzy wielokrotnie próbowali rozmawiać z mężczyzną, lecz ten reagował wyzwiskami. Jego agresywne zachowanie budziło przerażenie, zwłaszcza że dewastacji dokonywał w pobliżu instalacji gazowej. „Przecież on mógł nas wysadzić w powietrze! Skuł ściany obok instalacji gazowej, był agresywny, mógł nas pozabijać, tu mieszka dużo starszych osób” – mówiła dziennikarzom mieszkanka z parteru. Jak dodaje, w drugi dzień świąt Marcin S. miał zaatakować słownie wiernych i proboszcza pod lokalnym kościołem.

Kraków Radio ESKA Google News

Kilkanaście interwencji i finał w szpitalu

Zdesperowani mieszkańcy ponad 20 razy wzywali policję. Funkcjonariusze potwierdzają, że zgłoszenia napływały od 24 grudnia. „Pierwsze zgłoszenie wobec jednego z mieszkańców bloku na os. Kalinowym odnotowano 24 grudnia 2025 roku. Od tego czasu miało miejsce blisko 20 zgłoszeń, które dotyczyły początkowo zaśmiecania i zakłócania porządku. W związku z tym policjanci sporządzili do sądu wniosek o ukaranie” – przekazał „Super Expressowi” kom. Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

W miarę eskalacji zniszczeń, mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, jednak po powrocie do domu kontynuował dewastację. Podczas jednej z interwencji został ukarany mandatem, a na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który nie znalazł podstaw do hospitalizacji. Finał nastąpił 5 stycznia. „W dniu 5 stycznia, podczas ostatniej interwencji, mężczyzna z uwagi na to, że nie był w logicznym kontakcie, trafił do szpitala. Tego samego dnia przedstawiciel administracji złożył zawiadomienie o dokonanych uszkodzeniach w związku z czym prowadzone są czynności zmierzające do uzupełnienia zarzutów” – dodał kom. Szpiech.

Choć sprawca został zabrany, lokatorzy nie czują się w pełni bezpiecznie. Jak zgodnie przyznają w rozmowie z „Super Expressem”: „Boimy się, że on wróci a my nie zaznamy spokoju”.

Kraków: Zdemolował klatkę schodową w bloku w święta - relacja sąsiada
Źródło: Horror w krakowskim bloku. Zniszczył młotem własne mieszkanie, później zabrał się za klatkę schodową. Księdza ścigał do samej zakrystii