Piesek zamarzał w śniegu. Mimo pomocy nie przeżył
W niedzielę, 4 stycznia Kornelia Kostrzewa, radna Wielbarku opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, które poruszyło internautów. Widać na nim wyziębionego psa znajdującego się przy torach kolejowych. Zwierzę obracało się w śniegu wokół własnej osi, trzęsło się z zimna i piszczało. W kolejnym wpisie radna poinformowała, że suczka trafiła pod jej dach. "Nazwaliśmy ją Śnieżynka. Jest w ciężkim stanie, bardzo zaniedbana, ale walczymy" – przekazała.
Choć wydawało się, że stan zwierzęcia zaczął się poprawiać, we wtorek, 6 stycznia radna przekazała smutną wiadomość. Okazało się, że piesek nie przeżył. "Tak mi przykro kochanie... tak bardzo się staraliśmy, Nasza Śnieżynka się poddała, zasnęła w cieple na zawsze" – napisała Kostrzewa.
Radna poinformowała również, że zwierzę nie miało czipu i nie udało się ustalić jego właściciela.
"Nikt z początku nie zareagował"
Kornelia Kostrzewa w rozmowie z TVN24 poinformowała, że zgłoszenie dotyczące psa wymagającego pomocy dotarło do niej 4 stycznia. Jak się okazało, jedna z okolicznych mieszkanek zauważyła zwierzę już dzień wcześniej, lecz nie zareagowała, sądząc, że pies został po prostu wypuszczony luzem przez właściciela. Dopiero kolejnego dnia zwróciła się z prośbą o interwencję do Kostrzewy, która w okolicy znana jest z zaangażowania w pomoc zwierzętom.
– U nas niestety jest standardem, że dużo kotów i psów się błąka, wiele jest też na łańcuchach. Kastracje są mało popularne. Pies idący luzem nie jest u nas, niestety, niczym dziwnym, dlatego nikt z początku nie zareagował – powiedziała serwisowi radna.
Dodała, że jeszcze tego samego dnia wraz z matką rozpoczęła poszukiwania w rejonie torów kolejowych, na otwartym terenie zasypanym śniegiem. Wyziębioną suczkę udało się odnaleźć i natychmiast przewieziono ją do domu, gdzie została ogrzana, a następnie objęta opieką weterynaryjną.
Właściciele psa poszukiwani
Kornelia Kostrzewa postanowiła odnaleźć opiekunów Śnieżynki. Za pomoc zaproponowała internautom nagrodę pieniężną.
"W związku z nieudanymi próbami ustalenia właścicieli oraz losów Śnieżynki zanim odeszła, z uwagi też na fakt, że była zaniedbana, jej całe uzębienie było zaropiałe oraz przeżyła prawdziwy koszmar, być może w wyniku celowego porzucenia podczas silnego mrozu, na torach, razem z komentującymi wyznaczamy nagrodę pieniężną w wysokości minimum 1500 zł za pomoc w znalezieniu opiekunów. Nagroda cały czas rośnie. Wszystkie osoby piszące o powiększeniu kwoty proszone są o wysyłanie wiadomości prywatnej" – napisała w mediach społecznościowych.
Źródło: Facebook/ Kornelia Kostrzewa/ Pomóż psiakom z Wielbarka, TVN24