Dwulatek zaczął szybko za szybko dojrzewać. Wszystko przez żel, którego używał ojciec

Dziecku zaczęły rosnąć włosy, mięśnie i… nie tylko.

Dwulatek zaczął szybko za szybko dojrzewać. Wszystko przez żel, którego używał ojciec
Autor: Pixabay.com

Historia miała miejsce w brytyjskim Brighton. Matka dwulatka zauważyło, że jej dziecko zaczyna rosnąć znacznie szybko rosnąć. Jego wzrost i waga przekraczały normy dla wieku.

- Ważył 12 kilogramów już w wieku jednego roku, a potem każdego miesiąca przybierał na wadze prawie o kilogram. To nie był tłuszcz, tylko mięśnie – mówiła Erica Brownsell w rozmowie z mediami. Nie był to jednak jedyny problem chłopca. Matka zwracała uwagę także na długotrwałe erekcje, których dziecko doświadczało. Jak na dwulatka to rzeczywiście troszkę wcześnie.

Krzysiek Sokołowski w Esce Rock o najnowszym singlu Nocnego Kochanka. Nago na hulajnodze?

Sprawa oczywiście trafiła do lekarzy, a śledztwo zaczęło się od zwyczajowych badan krwi. Dwulatek okazał się mieć wyjątkowo wysoki poziom testosteronu, zupełnie niespotykany u chłopców w jego wieku. To hormon odpowiadający w skrócie za „męskość”: rozwój cech płciowych, pobudza syntezę białek, wzmaga libido. Dlaczego w ciele dziecka doszło do takiej produkcji tego hormonu? Odpowiedź jest zawarta w pytaniu: nie o produkcję chodzi, bo testosteron dostał się do organizmu z zewnątrz.

Tajemnica dość szybko została wyjaśniona. Ojciec dziecka korzystał z żelu zawierającego testosteron. Musiał to robić ze względu na złożony zdrowotny kłopot z jądrami. Przynajmniej przez rok musiał stosować ten środek codziennie. Żel nakłada się na ramiona, plecy lub brzuch. Najprawdopodobniej dziecko weszło w kontakt z żelem kilkukrotnie, zanim został on wchłonięty do końca przez skórę ojca.

Dziecko jest pod opieką lekarzy i nie zagraża mu niebezpieczeństwo, rodzice natomiast rozpoczęli kampanię informacyjną próbując zwrócić uwagę producentów na konieczność umieszczenia dodatkowych ostrzeżeń na opakowaniach takich produktów.