David Gilmour o kulisach komponowania kultowej płyty Pink Floyd. Tak stworzył legendarny riff

Dziś już nie istnieje, zespół Pink Floyd nadal jednak cieszy się kolosalnym uznaniem w muzycznym świecie. Nie da się ukryć, że szczególny czas w karierze grupy przypadł na lata 70., kiedy to wydała ona swoje najbardziej cenione po dziś dzień albumy. Jak wyglądały kulisy prac nad jednym z nich? W jednym z wywiadów zdradził to David Gilmour.

David Gilmour, gitarzysta Pink Floyd, gra na gitarze elektrycznej na scenie, oświetlony jasnymi reflektorami. Obok niego, w tle, widoczni są inni muzycy. Więcej o kulisach kariery Gilmoura przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Polly Samson/ Materiały prasowe

David Gilmour to postać, która dziś szczególnie kojarzy się z zespołem Pink Floyd. Faktem jest jednak, że muzyk nie był jego częścią od samego początku. Grupa wydała swój kultowy debiut, The Piper at the Gates of Dawn, w składzie Syd Barrett, Roger Waters, Nick Mason i Rick Wright. Niestety jednak, szybko po tym wydarzeniu coraz większe problemy z używkami i własnym zdrowiem psychicznym zaczął mieć Barrett, co przełożyło się na działalność Pink Floyd. To wtedy, początkowo jako wsparcie, zaangażowano Gilmoura, który pełnoprawnym członkiem zaczął być w 1967 roku - i pozostał nim do samego końca. Na pewnym etapie działalności grupy, dokładniej w 1985 roku, objął w niej nawet rolę lidera.

David Gilmour uznawany jest do tego wszystkiego za jednego z najlepszych gitarzystów w historii. To on właśnie odpowiedzialny jest za kultowe riffy, które słyszymy w takich utworach, jak Comfortably Numb, Hey Yoy, Time czy Shine On You Crazy Diamond.

David Gilmour o powrocie Pink Floyd!

Jak wyglądał proces tworzenia słynnej kompozycji Pink Floyd?

Fani i fanki Pink Floyd z pewnością bardzo dobrze pamiętają telewizyjny film dokumentalny The Story of Wish You Were Here. Mająca swoją premierę w 2012 roku produkcja prześledziła kulisy prac nad jednym z najbardziej cenionych albumów Pink Floyd, Wish You Were Here. To w nim właśnie David Gilmour opowiedział o tym, jak właściwie powstał kultowy utwór tytułowy z wydawnictwa - a dokładniej otwierająca go partia gitary. 

Muzyk opowiedział o tym, że słynny motyw otwierający Wish You Were Here został przez niego skomponowany na gitarze 12-strunowej. Gilmour pracował nad nim w jednym ze studiów słynnego Abbey Road, gdy usłyszał go Waters, który nie krył zainteresowania tym, co zagrał jego kolega. Gitarzysta opowiada, że wszyscy dość szybko zrozumieli, że mają zalążki czegoś, co ma szansę stać się czymś wyjątkowym.

Niektóre riffy mają w sobie odrobinę magii, a niektóre nie. Te, które mają w sobie trochę tej magii, są oczywiste dla ludzi wokół - mówi w dokumencie David Gilmour.

Sprawdź, co skrywa "Wish You Were Here":