Spis treści
Gwałtowny wzrost zakażeń boreliozą w Polsce. PZH podaje nowe dane
Wraz z nadejściem sezonu aktywności kleszczy gwałtownie zwiększa się liczba zakażeń boreliozą. Z najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że do końca kwietnia 2026 roku w kraju odnotowano ponad 4,5 tys. przypadków tej choroby. Już miesiąc później liczba zachorowań wzrosła do niemal 7,5 tysiąca.
To oznacza, że w ciągu jednego miesiąca przybyło prawie 3 tysiące nowych pacjentów, a liczba zakażeń zwiększyła się o ponad 65 proc. Specjaliści przypominają, że ukąszeń kleszczy nie należy bagatelizować, ponieważ wiele z nich jest nosicielami groźnych chorób, w tym boreliozy.
Wbrew powszechnej opinii kleszcze nie występują wyłącznie w lasach czy na łąkach. Coraz częściej można spotkać je również w parkach, na osiedlowych terenach zielonych oraz w przydomowych ogrodach. Przekonała się o tym nasza czytelniczka, pani Anna, która znalazła kleszcza po pracy przy pomidorach.
– Kleszcz zaatakował mnie w zeszłym tygodniu. Wróciłam właśnie z ogródka, gdzie przesadzałam pomidory. Dopiero w domu zauważyłam, że wbił mi się w udo. Mieszkam tutaj od 1998 roku i wcześniej nigdy nie złapałam kleszcza we własnym ogrodzie. Teraz uważnie obserwuję miejsce ukąszenia, bo wiosną moja znajoma zachorowała na boreliozę i musiała przez dwa tygodnie przyjmować antybiotyki – mówi pani Anna.
Zakażenie bakterią Borrelia. Kleszcz wbija się błyskawicznie
Borelioza jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie z rodzaju Borrelia. Do zakażenia dochodzi po ukąszeniu przez zakażonego kleszcza. Nie każdy osobnik przenosi bakterie, jednak ryzyko rośnie wraz z czasem, jaki pajęczak spędza wbity w skórę. Najczęściej zakażenie następuje po 24–48 godzinach od wkłucia.
O tym, jak łatwo o kontakt z kleszczem, przekonałem się osobiście. W ubiegłym roku wracałem ze zwykłego spaceru po osiedlu. Nie byłem ani w lesie, ani na łące, a mimo to zauważyłem, że kleszcz wbił mi się w nogę. Choć często można usłyszeć, że ukąszenie jest niewyczuwalne, w moim przypadku było inaczej. To był trzeci kleszcz, którego złapałem w życiu, i za każdym razem wyraźnie czułem moment wkłucia – przypominało ono lekkie uszczypnięcie. Na szczęście pasożyt został usunięty niemal natychmiast.
Klasyczne objawy boreliozy. Rumień wędrujący pojawił się po 10 dniach
Po kilku dniach praktycznie zapomniałem o całej sytuacji. Wszystko zmieniło się, gdy zacząłem odczuwać silne pieczenie w miejscu ukąszenia. Po odsłonięciu nogi zobaczyłem charakterystyczne zaczerwienienie. Skóra była wyraźnie rozgrzana, a od momentu ukąszenia minęło około dziesięciu dni.
Wizyta u lekarza rozwiała wszelkie wątpliwości. Był to klasyczny rumień wędrujący z charakterystycznym przejaśnieniem pośrodku. Lekarka zwróciła jednak uwagę, że objaw ten nie występuje u wszystkich zakażonych. Jeżeli jednak się pojawi, nie wolno go ignorować. Szybkie wdrożenie leczenia pozwala skutecznie zwalczyć chorobę. Nieleczona borelioza może rozwijać się przez wiele miesięcy, a nawet lat, prowadząc do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Po zakończeniu pierwszego cyklu leczenia zgłosiłem się na kontrolę. Okazało się, że rumień nie zniknął całkowicie, dlatego konieczne było zastosowanie kolejnego antybiotyku. Problem polegał na tym, że podczas terapii trzeba było unikać słońca. Nawet krótka ekspozycja mogła skończyć się bolesnymi poparzeniami skóry, co w środku lata było szczególnie uciążliwe. Sam przekonałem się o tym, gdy musiałem kupować preparaty łagodzące skutki działania promieni słonecznych.
Profilaktyka przeciwko kleszczom. Odpowiedni ubiór i repelenty
Przed wyjściem do lasu, parku czy na łąkę warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Najskuteczniejszą ochronę zapewnia odpowiedni strój, stosowanie repelentów oraz dokładna kontrola ciała po powrocie do domu.
Najlepiej zakładać jasne ubrania, na których łatwiej zauważyć kleszcza. Warto również wybierać długie spodnie, odzież z długimi rękawami oraz zakryte buty. Dodatkową ochronę zapewniają środki odstraszające pajęczaki. Po każdym spacerze należy dokładnie obejrzeć skórę, zwłaszcza miejsca, w których kleszcze najczęściej się ukrywają. Jeśli dojdzie do ukąszenia, przez kolejne tygodnie warto obserwować miejsce po usunięciu pasożyta i reagować na wszelkie niepokojące objawy.