To magazyn "Variety" jako pierwszy poinformował o śmierci Clive'a Davisa. Wieści obiegły świat w poniedziałek 22 czerwca w godzinach popołudniowych czasu polskiego. Przekazano, że uznany promotor muzyczny zmarł w swoim domu na Manhattanie. Choć nie podano oficjalnej przyczyny śmierci, to wiadomo, że jakiś czas temu Davis trafił do szpitala ze względu na problemy z oddychaniem. W chwili śmierci Clive Davis miał 94 lata.
Zmarły był niezwykle ważną personą dla świata muzyki. Zasłynął jako prezes w latach 1967-1973 słynnej wytwórni Columbia Records, kolejno aż do 2000 roku stał na czele własnego labelu, Arista Records. Przez lata działalności w branży, Davis przyłożył rękę do wypromowania nazwisk dziś absolutnie kluczowych dla muzyki, by wymienić chociażby Whitney Houston, Janis Joplin, Alicię Keys, Carlosa Santanę, Pink Floyd, Chicago, Aerosmith, Billy'ego Joela, Barry'ego Manilowa czy w końcu Bruce'a Sprinsgteena.
Muzycy żegnają Clive'a Davisa
Dość szybko wpis po śmierci Clive'a Davisa zamieścił na swoim koncie w portalach społecznościowych Bruce Springsteen. Muzyk nie ukrywa, że relacje między nim a promotorem były różne, znali się jednak przez przeszło 50 lat, wiele razem przeszli, a sam Davis nigdy nie podchodził do tego, co ich łączyło tylko jako do biznesu: "Tak, niektórzy powiedzieliby, że to była kwestia biznesu. Ale dla Clive'a nigdy tak nie było. To była rodzina. I byłem zaszczycony, że mogłem być jej częścią".
Kilka słów napisał także Billy Joel. Artysta wyraził wdzięczność za to, że Davis wiele, wiele lat temu namówił go do nawiązania współpracy z Columbia Records, co zmieniło całe jego życie. Także zespół Aerosmith wspomniał, że to słynny promotor doprowadził do rozpoczęcia ich kariery, wspierał również w latach 80., gdy pracowali nad odrodzeniem swojej pozycji na rynku: "Był wspaniałym człowiekiem, którego dzieło życia stało się melodią współczesnej kultury, a pamięć o nim na zawsze pozostanie błogosławieństwem".
Wpis zamieściła także Sharon Osbourne. Wdowa po Ozzym pożegnała zmarłego wspominając, że to on zaaranżował występ w hołdzie artyście na tegorocznym rozdaniu nagród Grammy.