Ceny paliw ostro w dół. Prezydent podpisał ustawę, a giełda od razu zareagowała

2026-10-02 11:05

Rząd wznawia program „Ceny Paliwa Niżej”. Dzięki ustawie ratyfikowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego rachunki kierowców przy dystrybutorach skurczą się o ponad złotówkę na litrze. Tańsze tankowanie startuje już w ten weekend, jednak w piątek rano rynek kapitałowy odpowiedział gwałtownymi spadkami.

Orlen
Autor: Innni/ Shutterstock

Obniżki na stacjach paliw. Rząd wraca z programem „Ceny Paliwa Niżej”

Posiadacze samochodów wreszcie zapłacą mniej za tankowanie. Gabinet Donalda Tuska zdecydował się na reaktywację tarczy chroniącej kierowców pod nazwą „Ceny Paliwa Niżej”. Według deklaracji ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, nowe cenniki pojawią się na dystrybutorach już podczas zbliżającego się weekendu. Stawki za litr benzyny i oleju napędowego mają zostać obniżone o 1,20 do 1,30 zł, co znacząco odciąży portfele zmotoryzowanych po długim okresie drożyzny.

Zgodnie z zapewnieniami ministra energii Miłosza Motyki preferencyjne taryfy zostaną utrzymane aż do końca 2026 roku. Utrzymanie tego rozwiązania osłonowego pochłonie z budżetu państwa ogromną kwotę rzędu 5 miliardów złotych. Gabinet wciąż nie podał jednak ostatecznej listy narzędzi interwencyjnych, które umożliwią tę operację. W poprzednich wariantach władza sięgała chociażby po ustalanie górnych pułapów cenowych, redukcję akcyzy oraz pomniejszanie stawek podatku VAT.

Koncerny sfinansują tanie paliwo. Nowa ustawa o podatku uderzy w spółki

Spadki cen ucieszą zmotoryzowanych, jednak sfinansowanie całego przedsięwzięcia wymaga znalezienia dodatkowych środków. Rada Ministrów postanowiła przerzucić ten ciężar finansowy na barki wielkich graczy paliwowych. Narzędziem zasilającym powracający projekt „Ceny Paliwa Niżej” została specjalna ustawa o podatku od nadmiarowych zysków. W czwartek pod dokumentem powołującym ten mechanizm do życia swój podpis złożył prezydent Karol Nawrocki.

Obliczone na pięć miliardów złotych wydatki związane z tegoroczną realizacją tarczy zostaną w pełni zrekompensowane przez nową daninę. Środki te ściągnięto bezpośrednio od gigantów naftowych funkcjonujących na polskim rynku. Ekipa rządząca zakłada, że wyłącznie z tytułu wprowadzonych obciążeń państwowa kasa zyska około 4 miliardów złotych. Zdecydowana większość tej gigantycznej kwoty, bo aż 3,8 miliarda złotych, zasili budżet jeszcze w 2026 roku.

Specjalne obciążenie finansowe zostanie naliczone na podstawie dochodów uzyskanych przez te przedsiębiorstwa ze zbytu paliw w okresie między marcem 2026 a marcem 2027 roku. Dla obozu władzy jest to już kolejne podejście do przeforsowania tych przepisów. Wcześniejsza inicjatywa ustawodawcza z sierpnia została skutecznie zablokowana przez głowę państwa. Prezydent Karol Nawrocki odesłał wtedy akt prawny do Trybunału Konstytucyjnego, uniemożliwiając jego natychmiastowe zastosowanie.

Motoryzacja w czasach PRL. Tak kiedyś radzili sobie kierowcy
Pytanie 1 z 12
Jaki samochód służył ludziom podczas przeprowadzek, czy potrzeby transportu większych artykułów?

Reakcja inwestorów na podatek. Akcje Orlenu i Unimotu tracą na giełdzie

Zmiany w prawie uchwalone przez sejmową większość i zatwierdzone ostatecznie przez głowę państwa błyskawicznie przełożyły się na nastroje giełdowe. W piątkowy poranek, zaraz po rozpoczęciu notowań na warszawskim parkiecie, walory czołowych krajowych firm petrochemicznych odnotowały drastyczne spadki. Rynkowi gracze ewidentnie przestraszyli się zaplanowanych cięć.

Notowania płockiego giganta zanurkowały o 2,4 procent, zatrzymując się na kwocie 142 złotych za sztukę. Tak słabych wyników koncern Orlen nie notował na parkiecie od połowy ubiegłorocznego lipca. Co ważne, kluczowy indeks WIG20 zniżkował w tym samym momencie jedynie o 0,4 procent, chociaż udziały Orlenu stanowią w nim blisko 15 procent. Ta dysproporcja wyraźnie dowodzi, że inwestorzy zwątpili w kondycję branży naftowej, a nie w stabilność całego polskiego rynku kapitałowego.

Interwencja państwa i narzucenie korporacjom nieplanowanych kosztów uderzyły w kapitalizację liderów sektora. Przecenie uległy też papiery wartościowe Unimotu, które potaniały rano aż o 2,9 procent, spadając do poziomu 145,8 złotego, co stanowi najsłabszy odczyt od połowy minionego czerwca. Eksperci finansowi tłumaczą, że choć ceny akcji zależą w pewnym stopniu od globalnych wahań surowcowych, to obecne tąpnięcie na GPW jest jaskrawym dowodem strachu przed redukcją marż wywołaną opodatkowaniem zysków nadzwyczajnych.

Trybunał Konstytucyjny zdecyduje o przepisach. Prezydent Karol Nawrocki zgłasza ustawę

Pomimo tego, że cięcia na pylonach wchodzą w życie, przyszłość całego przedsięwzięcia nie jest ostatecznie zagwarantowana. Zgoda głowy państwa na wdrożenie ustawy wiązała się z jednoczesnym wysłaniem jej do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się na zastosowanie trybu kontroli następczej. Mechanizm ten pozwala na obowiązywanie nowych regulacji, podczas gdy sędziowie poddadzą je weryfikacji pod kątem zgodności z ustawą zasadniczą.

Takie działanie to niezwykle ważny moment, ponieważ obecny rząd mierzy się z tymi przepisami już po raz drugi. Pod koniec lata głowa państwa całkowicie zablokowała pierwotną wersję dokumentu, uciekając się do wniosku prewencyjnego, jeszcze przed zatwierdzeniem zapisów. W obecnej sytuacji postanowiono wykorzystać odmienną ścieżkę proceduralną. Taki kompromis umożliwia chociażby chwilowe ścięcie wysokich opłat za dystrybucję benzyny i diesla.

Tego rodzaju zawirowania generują ogromne wątpliwości wśród inwestorów. W specjalnym raporcie bieżącym zarząd Unimotu podkreślił, że docelowy wymiar uiszczanej daniny uwarunkowany jest nie tylko bieżącymi wpływami, ale w dużej mierze werdyktem konstytucyjnego organu władzy sądowniczej. Chociaż pakiet wsparcia zaczyna funkcjonować, długoterminowe perspektywy cen na dystrybutorach zależą od nadchodzących wyroków orzeczników. Ten specyficzny stan legislacyjnego zawieszenia pozostaje dla graczy giełdowych głównym powodem do panicznej wyprzedaży aktywów.

Trela GRZMI o Nawrockim: „To TOTALNY DESTRUKTOR! Gra po stronie koncernów paliwowych”
Źródło: Ceny paliw ostro w dół. Prezydent podpisał ustawę, a giełda od razu zareagowała