To jeden z najważniejszych filmów roku. Ma zadziwiająco mało nominacji do Oscara

2026-03-02 19:54

"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" w reżyserii Mary Bronstein to film, zasłużenie, zachwalany przez widzów i krytyków, a dość mocno pominięty przez Akademię. W oscarowym wyścigu powalczy w raptem jednej kategorii, a zasłużył na przynajmniej kilka statuetek.

Kopnęłabym cię, gdybym mogła to film, który obligatoryjnie powinien obejrzeć każdy

i

Autor: Best Film/ Materiały prasowe

Oscary 2026 zbliżają się coraz większymi krokami, a media branżowe prześcigają się w typowaniu faworytów i laureatów. Dużo mówi się o "Grzesznikach" (w końcu pobili historyczny rekord pod względem liczby nominacji), "Jednej bitwie za drugą", "Hamnecie" i "Wartości sentymentalnej", a stosunkowo niewiele (i zdecydowanie za mało!) o przytłaczającym dramacie "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" z Rose Byrne w roli głównej - która zawalczy w połowie marca o nagrodę Akademii. I zapewne jej nie otrzyma.

Gwiazdy "Gry o tron" i "Indiany Jonesa" w polskim filmie. Zachwycają się naszym krajem | WYWIAD ESKA

"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" to film, który obligatoryjnie powinien obejrzeć każdy - recenzja

"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" klasyfikowany jest jako czarna komedia, z naciskiem na czarna. W istocie jest jednak poruszającym i niewygodnym w odbiorze dramatem, który chwilami ociera się o horror, lecz nie taki, do jakiego przyzwyczaił nas mainstream. Nie uświadczycie tu duchów, zjaw i morderców ganiających po lesie z piłą łańcuchową. Groza ma tu wymiar ściśle egzystencjalny.

Główną bohaterką jest Linda (w tej roli Rose Byrne), psychoterapeutka mierząca się z opieką nad chorą córką, nieobecnością wiecznie narzekającego męża, narastającym antagonizmom ze strony własnego terapeuty, niezrozumieniem otaczającego ją świata oraz - dosłownie i w przenośni - sufitem walącym jej się na głowę. Film ma duszny, przytłaczający klimat, a poczucie narastającej beznadziei i irytacji narasta w nas z każdą sekundą. Mary Bronstein, nie bawiąc się w moralitety i proste chwyty narracyjne, kreśli tu portret matki umęczonej. Jest to obraz dojmujący i przytłaczający, a przy tym, niestety, boleśnie prawdziwy. Znoje życia codziennego, poczucie alienacji, ciągłe naciski i wymogi - to tylko wierzchołek góry lodowej tej niewygodnej prawdy o realiach macierzyństwa.

PRZECZYTAJ TEŻ: Oscary 2026 mocno nas zaskoczą? Nagrody aktorów zmieniły faworyta

"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" porusza, skłania do głębokich refleksji i pozostaje w widzu na długo po seansie, zarówno za sprawą kapitalnego aktorstwa, jak i świetnie skreślonego scenariusza i reżyserii. To, w mojej skromnej opinii, czyni ten film jednym z najważniejszych, jakie w tym roku obejrzycie, a jednocześnie najbardziej wartościowym z tegorocznych oscarowych kandydatów. Szkoda tylko, że w oczach Akademii jawi się jako towar znacznie mniej atrakcyjny niż przeceniana "Wartość sentymentalna" (będąca którąś z kolei wersją filmu, który już widzieliście) i ordynarnie wyciskający z nas łzy "Hamnet".  

Oscara nie zdobędzie, ale zasługuje na wszelkie laury

Podczas gdy taka "Wartość sentymentalna" powalczy wkrótce o Oscary w aż 9 kategoriach, w tym za najlepszy film, aktora pierwszoplanowego (darzę Stellana Skarsgårda miłością absolutną, ale doprawdy nie rozumiem, skąd ta nominacja) i scenariusz oryginalny, "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" wyszarpał zaledwie jedno wyróżnienie, właśnie za rolę Rose Byrne. Chciałabym się mylić, ale jestem niemal pewna, że tu branżowe prognozy znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości i statuetka powędruje w ręce Jessie Buckley za "Hamneta", której przypadła w udziale bardziej "oscarowa", tj. w oczywisty sposób dramatyczna, rola. Tymczasem "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" obejdzie się smakiem, choć należały się tu nominacje w wielu innych kategoriach - przede wszystkim za reżyserię, scenariusz i zdjęcia. A także za najlepszy film.

PRZECZYTAJ TEŻ: Gdzie obejrzeć filmy nominowane do Oscarów 2026? Część dostępna jest już online

Jak dobrze znasz największe oscarowe hity? Quiz
Pytanie 1 z 7
Pierwsza ceremonia wręczenia Oscarów odbyła się w 1929 roku. Zwyciężył wówczas film…
Źródło: To jeden z najważniejszych filmów roku. Ma zadziwiająco mało nominacji do Oscara