Hedone wraca z nowym singlem. Na pokładzie legendy punk rocka
Fani zespołu Hedone mają powody do radości. Grupa, która od początku lat 90. jest jednym z najbardziej nowatorskich zjawisk na polskiej scenie, powraca z nowym utworem. Singiel zatytułowany „Nie mogę ci nic powiedzieć” to jednak coś więcej niż tylko kolejna piosenka – to prawdziwy hołd dla łódzkiej sceny alternatywnej. W nagraniu wzięła udział imponująca lista gości. Lidera Hedone, Macieja Werka, wsparli weterani lokalnej sceny punkrockowej. W chórkach usłyszeć można Pawła „Gumę” Gumolę z zespołu Moskwa, a na saksofonie i wokalu pojawił się Ziemek Kosmowski. Skład uzupełniają Marcin Pryt i Monika Rakieta, doskonale znani fanom formacji 19 Wiosen i Maszynowa.
Maciej Werk: „Cieszę się ze współpracy z przyjaciółmi”
Nowy utwór nawiązuje do wcześniejszych kompozycji zespołu, takich jak „Nie wiem, jak jest” czy „Wstyd”, ale jednocześnie symbolicznie otwiera nowy etap. Premiera singla zbiega się z obchodami 50-lecia narodzin punk rocka, co dodatkowo podkreśla jego znaczenie jako ukłonu w stronę niezależnych artystów. Lider Hedone nie kryje satysfakcji z tego wyjątkowego projektu. Jak sam przyznaje, zaproszeni muzycy to dla niego nie tylko cenieni twórcy, ale także bliskie mu osoby. – Bardzo się cieszę, że udało się zaprosić do współpracy tak znakomitych muzyków. To artyści, których nie tylko bardzo szanuję za ich dorobek, ale również od lat cenię jako przyjaciół – mówi Maciej Werk.
Ambitne plany wydawnicze
Do singla powstał również teledysk, który wyreżyserował Wojtek Bryndel. W klipie wystąpił jeden z gości, Ziemek Kosmowski. Za miks utworu odpowiadał Marcin Bors, który tym razem zagrał również na gitarze basowej. Skład instrumentalistów uzupełnili Tomek “Mechu” Wojciechowski (gitara) oraz Olek Orłowski (perkusja). „Nie mogę ci nic powiedzieć” to jednak dopiero początek. Utwór zapowiada znacznie większy projekt wydawniczy. Zespół Hedone pracuje nad cyklem czterech zróżnicowanych stylistycznie EP-ek. Piosenki będą publikowane stopniowo i w nieoczywistej kolejności, a całość ostatecznie złoży się na materiał, który ma zostać wydany na podwójnym albumie winylowym.