To perkusista wszech czasów? Phil Collins wskazał na jedno nazwisko

2026-01-28 12:50

Phil Collins jest z pewnością jednym z najbardziej rozpoznawalnych, a przy tym cenionych perkusistów w historii muzyki. Muzyk rozpoczął światową karierę w zespole Genesis, a kolejno prowadził pełną sukcesów działalność solową. Dziś przez wielu wskazywany jako wzór, sam przy tym ma oczywiście ma kogoś, kogo ceni w sposób naprawdę szczególny.

To perkusista wszech czasów? Phil Collins wskazał na jedno nazwisko

i

Autor: CapitalPictures/FaceToFace/REPORTER/ East News

Można stwierdzić, że życie Phila Collinsa na dobre zmieniło się w 1970 roku. To wtedy właśnie muzyk odpowiedział na ogłoszenie zespołu Genesis, który poszukiwał perkusisty. Przez pierwsze pięć lat w grupie Collins skupiał się na grze na bębnach, okazjonalnie tylko udzielał swojego wokalu w chórkach. Sytuacja w formacji znacząco zmieniła się w 1975, gdy Peter Gabriel podjął decyzję o odejściu ze składu. To wtedy właśnie uznano, że nie warto szukać nowego głosu, a obowiązki wokalisty należy powierzyć dotychczasowemu perkusiście.

Ten w swojej roli sprawdził się - nomen omen - śpiewająco. To właśnie okres z Collinsem w roli frontmana Genesis uznaje się za najlepszy w historii zespołu. Co najciekawsze, artysta w latach 80. skutecznie łączył działalność w grupie z solową karierą. Dziś Phila Collinsa uznaje się za jednego z najlepszych w swoim fachu w historii. Opinia ta nie ulega zmianie pomimo faktu, iż w 2022 roku, ze względu na problemy zdrowotne, przede wszystkim z poruszaniem się, zszedł on ze sceny i praktycznie do zera ograniczył działalność muzyczną.

Najpierw był perkusistą, potem został liderem Genesis. Oto niesamowita droga Phila Collinsa. "Nikt inny nie chciał tej pracy"

Kogo podziwia sam Phil Collins?

Dziś wielu i wiele bębniarzy wskazuje właśnie na Phila Collinsa jako na muzyka, który miał wpływ na ich własne artystyczne ścieżki. Kto jednak w sposób szczególny napędza od najmłodszych lat samego zainteresowanego? Nie jest tajemnicą fakt, że pozostaje on wielkim wielbicielem The Beatles, w tym oczywiście Ringo Starra, to nie jego jednak Collins nazwał w jednym z wywiadów "perkusistą wszech czasów".

Dokładnie dekadę temu, w 2016 roku w wywiadzie dla BBC 6 Radio, muzyk wprost wskazał na starszego kolegę po fachu, którego gra zrobiła na nim kolosalne wrażenie. Mowa o Buddym Richu, czyli amerykańskim perkusiście, najczęściej kojarzonym z brzmieniem jazzu, który wyróżniał się ze względu na swoją technikę, szybkość i wirtuozerię. Jak stwierdził sam Collins, wystarczy posłuchać aranżacji słynnej muzyki z West Side Story w wykonaniu artysty. On sam od 1966 roku stał na czele słynnego Buddy Rich Big Band. Jak wyznał Collins, to na fali fascynacji tą formacją także zdecydował się utworzyć pierwszy własny zespół.