Koniec pewnej ery. Legenda The Beach Boys opuszcza skład koncertowy po 61 latach!
Nie da się ukryć, że Bruce Johnston to postać pomnikowa dla historii rocka. Muzyk dołączył do legendarnej amerykańskiej formacji The Beach Boys w 1965 roku. Początkowo zastąpił w składzie współzałożyciela Briana Wilsona. Wokalista, autor tekstów, basista i klawiszowiec po ponad sześciu dekadach mówi jednak "pas". Johnston postanowił zrezygnować z gry w grupie. Dlaczego?
– Nadszedł czas na trzecią część mojej długiej kariery muzycznej! Pisać piosenki mogę w nieskończoność i tylko czekajcie, aż usłyszycie to, co nadchodzi! Skoro moim największym talentem, poza śpiewaniem, jest pisanie utworów, to teraz jest moment, by znów podejść do tego na poważnie. Dodatkowo pracuję obecnie nad rozwinięciem rozdziału mojej kariery, który jest związany z wystąpieniami publicznymi. Zainspirował mnie do tego, po części, Cary Grant, który dawno temu wykonał podobny ruch po zakończeniu kariery filmowej – powiedział Johnston, cytowany przez amerykański magazyn Rolling Stone.
Odejście Johnstona oznacza, że w tym momencie Mike Love pozostaje jedynym oryginalnym członkiem zespołu The Beach Boys, który znajduje się w składzie. – Bruce Johnston to jeden z największych kompozytorów, wokalistów i klawiszowców naszych czasów. Mieliśmy zaszczyt gościć go na scenie i współpracować z nim w The Beach Boys przez wiele, wiele lat. Zmiana jest nieodłącznym elementem życia. Dziś znaleźliśmy się w rozdziale pełnym zmian, ale to nie jest koniec. Bruce przenosi teraz swoją uwagę na to, co robi tak świetnie, czyli na pisanie piosenek i nagrywanie. Osobiście z niecierpliwością czekam na współpracę z nim w studio w najbliższej przyszłości. Bardzo wspieram Bruce’a i mam pełne zaufanie, że stworzy wspaniałą muzykę – dodał natomiast Love (również cytat za RS).
Muzyk zapowiedział jednak gościnne występy na koncertach The Beach Boys przy specjalnych okazjach. Miejsce Johnstona przy klawiszach i mikrofonie zajmie Chris Cron, muzyk znany z projektu Pet Sounds Live.