Moda to bardzo szczególna dziedzina, którą najczęściej postrzega się jako formę komunikowania swojej osobowości, charakteru, a nawet poglądów. Ma ona swoich wiernych fanów, jak i przeciwników, faktem jest przy tym, że moda jest nierozłączną częścią muzyki - nawet, gdy na pierwszy rzut oka nie zdajemy sobie o tym sprawy.
Dotyczy to także brzmień rockowych i metalowych. Przypominamy, że strój miał niezwykle istotne znaczenie na przykład w kontekście subkultury punk, a jej charakterystyczny styl miał wpływ także na ówczesne trendy modowe. Dokładnie to samo miało miejsce w początkach lat 90., gdy dosłownie cały świat zasłuchiwał się w brzmieniu grunge'u i na własne oczy widział ubranych prosto: w swetry, kraciaste koszule i luźne spodnie artystów, reprezentujących te brzmienia.
Slipknot i Dom Gucci?
Choć więc możemy sobie nie do końca zdawać z tego sprawę, świat mody i ciężkich brzmień przecinają się dość często i to od lat. Nieoczekiwanie do zaskakującego ich połączenia doszło także teraz, gdy światło dzienne ujrzał nowy film promocyjny jednego z najsłynniejszych domów mody na świecie, Gucci.
Opublikowany klip trwa niecałe dwie minuty, a za jego reżyserię odpowiada Jonathan Glazer, znany z takich produkcji, jak Pod skórą czy nagrodzona Oscarami Sterfa interesów. Jak brzmi jego oficjalny opis: "Akcja krótkometrażowego filmu Jonathana Glazera rozgrywa się w motelu w blasku pełni księżyca. Film dryfuje między rzeczywistością a surrealizmem, a losy bohaterów krzyżują się, by wspólnie wyruszyć na nową przygodę".
Wszystko to odbywa się oczywiście w rytm muzyki. Początkowo w filmie słyszymy utwór Un bacio e troppo poco włoskiej artystki Miny, kolejno zaś... jeden z klasyków z repertuaru Slipknota - (sic), który znalazł się na jego wydanym w 1999 roku debiutanckim krążku. Całość zaś domykają dźwięki Hier encore Charlesa Aznavoura.
Zobacz klip "Pokolenie Gucci" poniżej: