Shawn "Clown" Crahan (Slipknot) wskazał płytę, która zmieniła jego życie. To rzecz z lat 70.
Shawn "Clown" Crahan, współzałożyciel i perkusista amerykańskiej grupy Slipknot, to postać ikoniczna dla fanów ciężkich brzmień. Nie tak dawno muzyk był gościem w podcaście prowadzonym przez legendarnego producenta Ricka Rubina. W trakcie rozmowy Clown postanowił cofnąć się do korzeni i zdradził, co tak naprawdę zainspirowało do bycia artystą. Wszystko zaczęło się od wizyty w amerykańskim sklepie Walgreens, w którym młody Crahan zobaczył pewien rockowy album.
– Szedłem z mamą przez pasaż. W wielkiej, długiej witrynie, która musiała mieć z 10 metrów, wystawili płyty winylowe. Wszystkie nowości były na przedzie. Srebro i czerń na okładce "Dynasty" od Kiss przykuły mój wzrok. Po prostu się zatrzymałem. Gapiłem się na Gene’a Simmonsa, a mama zapytała: "Podoba ci się to?". Odpowiedziałem, że tak. Nie wiedziałem, co to jest. Wyjaśniła mi, że to zespół i tak właśnie wyglądają. Wtedy wypaliłem: "Gdybym miał nosić makijaż, byłbym tym gościem. To jestem ja!" – powiedział Clown w Tetragrammaton.
Mama przyszłego muzyka Slipknot wykazała się nie lada instynktem i kupiła mu ostatecznie tę płytę. – Wróciliśmy do domu, a ja już potrafiłem obsługiwać gramofon, ponieważ słuchałem płyt mamy. Pamiętam, że usiadłem i zacząłem badać ten album. Jestem jedynakiem, więc żyję we własnej wyobraźni. Mogłem tam po prostu siedzieć i układałem sobie różne rzeczy w głowie. Potem rodzice zaczęli kupować mi kolejne ich płyty. Pamiętam, że następną, jaką mi sprawili, był "Destroyer". A potem tata pojechał w podróż i wrócił z "Alive II". Kiedy zobaczyłem zdjęcie Gene’a na tyle okładki – całego w pocie i krwi – pomyślałem: "Okej, to nie jest po prostu grupka kolesi w makijażach" – podsumował.
Polecany artykuł:
Album Dynasty ukazał się w 1979 roku. To właśnie na nim znalazł się m.in. gigantyczny przebój I Was Made for Lovin’ You. Wspomniana kompozycja dotarła do 11. miejsca na amerykańskiej liście Billboardu. Nie da się jednak ukryć, że numer ten wywołał sporo kontrowersji. I nie spodobał się wszystkim fanom Kiss ze względu na flirtowanie muzyków z brzmieniem disco.