Oficjalnie na początku maja potwierdzenie w rzeczywistości znalazły plotki, które pojawiać się zaczęły już w 2025 roku. Przypominamy, że już rok temu m.in. producent Andrew Watt mówił publicznie o tym, że Panowie z The Rolling Stones pracują w studiu nad następcą nagrodzonego Grammy albumu Hacknes Diamonds z 2023 roku.
W kwietniu pogłoski nabrały na sile, gdy Mick Jagger, Keith Richards i Ronnie Wood pod szyldem The Cockroaches wydali, jednak bez oficjalnych zapowiedzi i jedynie na winylu, utwór Rough and Twisted. Kompozycja powszechnie ujrzała światło dzienne 5 maja, jako strona B pierwszego singla In the Stars, w dniu zapowiedzenia przez zespół jego 25. studyjnego albumu. Foreign Tongues ukaże się już 10 lipca! Już wiemy, że na wydawnictwie znajdują się efekty współprac z Paulem McCartneyem, Robertem Smithem z The Cure, Chadem Smithem z Red Hot Chili Peppers i Stevem Winwoodem oraz cover You Know I'm No Good zmarłej 15 lat temu Amy Winehouse.
Co z koncertami, promującymi nadchodzący album The Rolling Stones?
Zapowiedź nowej muzyki już mamy, co jednak z tym, z czego Stonesi w trakcie swojej kariery zasłynęli szczególnie, a więc koncertami? Tych rzeczywiście odbyło się kilka po wydaniu Hackney Diamonds, muzycy występowali jednak jedynie na terenie Stanów Zjednoczonych, nie docierając, mimo zapowiedzi, do Europy.
Czy zmieni się to tym razem? Temat ten poruszył w wywiadzie dla "Associated Press" Keith Richards. Niestety, słowa gitarzysty nie napawają optymizmem. Jak stwierdził, na ten moment cały zespół skupia się na tym, że dopiero co skończył nagrania nowej płyty i szykuje się do jej premiery. Dodał, że może ponownie porozmawiać o tej sprawie w przyszłym roku, jednak w trwającym już 2026 roku jego zdaniem nie ma szans na żadne występy The Rolling Stones.
Możemy porozmawiać w przyszłym roku. Na razie mówimy sobie, że skończyliśmy płytę… zastanawiamy się, co robić później. Dość szybko, ale nie w tym roku - stwierdził Keith Richards.