Ritchie Blackmore wspomina Eddiego Van Halena. "Zawsze miał skłonność do niedoceniania samego siebie"
Ritchie Blackmore to postać, której w świecie rocka nie trzeba przedstawiać. Były gitarzysta Deep Purple od zawsze słynie z bezkompromisowości. Muzyk nie gryzie się w język, dlatego jego opinie o innych kolegach z branży często są wyjątkowo cenne. Nie tak dawno Blackmore postanowił powspominać Eddiego Van Halena.
Był to bez wątpienia jeden z najbardziej wpływowych gitarzystów w historii muzyki rockowej. Na nowo zdefiniował on brzmienie i możliwości gitary elektrycznej w latach siedemdziesiątych oraz osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Był znany chociażby z tappingu. Współzałożyciel formacji Van Halen odszedł z tego świata w październiku 2020 roku w wieku 65 lat (przyczyną jego śmierci był udar mózgu).
Relacja między Blackmore'em a Van Halen miała swój trudny początek. Eddie wspominał, że pierwsze spotkanie ze starszym kolegą nie należało do najmilszych. Z czasem jednak panowie zaczęli darzyć się ogromnym szacunkiem.
– Był bardzo skromny, nawet powiedziałbym, że zbyt skromny. Często przychodził za kulisy na nasze koncerty i mówił: "Cóż, pewnie nie chcecie ze mną rozmawiać, bo jestem nikim", a ja nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego tak twierdził. Zawsze miał skłonność do niedoceniania samego siebie. Oczywiście, w zasadzie wymyślił gitarę na nowo, dzięki swojej technice hammer-on. Ja nigdy się do niej nie przekonałem, ale to było niesamowite, jak on to wszystko osiągał – powiedział Blackmore w trakcie transmisji zorganizowanej dla fanów na Instagramie z okazji swoich 81. urodzin.
Gitarzysta dodał także, że Van Halen był bardzo wrażliwą osobą. – Branża go zniszczyła. Zaczął pić, ponieważ potrzebował alkoholu, żeby móc funkcjonować w towarzystwie. Był bardzo wrażliwy i potrafię się z tym utożsamić – dodał były muzyk Deep Purple.
Ritchie Blackmore otrzymał nagrodę za całokształt twórczości
Blackmore, nie tak dawno, został wyróżniony za całokształt kariery. Gitarzysta otrzymał nagrodę od The National Guitar Museum. – Większość ludzi zna Ritchiego jako główną siłę napędową dwóch z najbardziej definiujących zespołów hardrockowych wszech czasów – Deep Purple i Rainbow. Jednak zanim założył te grupy, przeszedł długą drogę jako londyński muzyk sesyjny, nagrywając z licznymi artystami, w tym z grupą The Outlaws. Po tym, jak pomógł zdefiniować gitarę hardrockową w latach 60., 70. i 80. – założył Blackmore's Night, włączając do swojego bogatego repertuaru muzykę akustyczną średniowiecza i renesansu – powiedział HP Newquist, dyrektor wykonawczy The National Guitar Museum.
Wcześniej to wyróżnienie otrzymał m.in. Eddie Van Halen.