To na oficjalnym koncie Michaela Tilsona Thomasa w portalach społecznościowych pojawiła się informacja o jego śmierci. W napisanym przez rodzinę dyrygenta oświadczeniu wskazano, że ten zmarł 22 kwietnia w wyniku choroby nowotworowej mózgu.
Już w 2021 roku sam Thomas ujawnił publicznie, że zdiagnozowano u niego glejaka wielopostaciowego, czyli złośliwy nowotwór mózgu. Pomimo choroby, już rok później dyrygent wrócił do pracy w filharmonii w Los Angeles, a do tego kontynuował tworzenie muzyki. W lutym ubiegłego roku artysta informował, że choroba powróciła ze zdwojoną siłą, pomimo tego jednak w kwietniu stanął na czele orkiestry San Francisco Symphony w ramach koncertu z okazji swoich 80. urodzin, które obchodził w grudniu 2024 roku.
Postać Michaela Tilsona Thomasa powinna być dość dobrze znana fanom i fankom Metalliki. To on właśnie wystąpił w roli jednego z dyrygentów podczas koncertu formacji i San Francisco Symphony w 2019 roku w ramach kontynuacji kultowego projektu S&M. Efekty występu ujrzały światło dzienne na albumie S&M2 z 2020 roku. To on dyrygował podczas utworów: Scythian Suite, Opus 20 II: The Enemy God and the Dance of the Dark Spirits, The Iron Foundry, Opus 19, The Unforgiven III, a także we fragmencie Enter Sandman.
Metallica żegna dawnego współpracownika
Sam zespół także zdecydował się pożegnać swojego dawnego współpracownika. W social mediach Metalliki pojawił się wpis honorujący i wspominający dyrygenta. Grupa zwróciła w nim uwagę na dziedzictwo Thomasa, jego wielką miłość do muzyki i ogromny talent. Formacja nazwała dyrygenta także "główną siłą napędową w rozwoju i występach na żywo podczas koncertów S&M2 w San Francisco we wrześniu 2019 roku".
Metallica pisze także, że wyjątkowo ceni sobie czas, jaki miała możliwość spędzić u boku nagradzanego statuetkami Grammy dyrygenta i pianisty. Zespół dodaje, że zaszczytem było dla niej móc pracować z Thomasem i gościć go na swoich koncertach, kończąc wpis słowami: "Będzie nam go brakowało".