Richie Faulkner (Judas Priest) żyje tylko dlatego, że miał bardzo dużo szczęścia. W tej sytuacji liczyły się minuty

i

Autor: screen: https://www.youtube.com/watch?v=1yK_yxI7AlU

Richie Faulkner (Judas Priest) żyje tylko dlatego, że miał bardzo dużo szczęścia. W tej sytuacji liczyły się minuty

2021-10-08 12:31

Niedawno Judas Priest ogłosili, że są zmuszeni odwołać zaplanowane wydarzenia, ponieważ stan zdrowia Richiego Faulknera jest bardzo zły. Potem gitarzysta wydał specjalne oświadczenie, w którym opowiedział o swoim stanie zdrowia. Jak teraz wiadomo, artysta dosłownie otarł się o śmierć.

Po koncercie Judas Priest na Louder Than Life Festival, Richie Faulkner trafił do szpitala, gdzie musiał poddać się pilnej operacji. Zespół odwołał resztę zaplanowanych koncertów i w zasadzie nie za dużo było wiadomo. Teraz gitarzysta wydał specjalne oświadczenie na temat swojego stanu zdrowia, gdzie opisał szerzej co dalej:

Dziś sam fakt, że mogę to napisać jest ogromnym darem. Oglądając filmy z festiwalu widzę ból na mojej twarzy podczas „Painkiller”, gdyż wtedy moja aorta pękła i krew wylała się do klatki piersiowej. Mój lekarz powiedział, że to tętniak rozwarstwiający aorty i ludzie z tym zwykle nie docierają żywi do szpitala.

Jak przekazał lekarz, faktycznie artysta otarł się o śmierć.

Co tam w środku gra - Iron Maiden - Senjutsu

Richie Faulkner (Judas Priest) żyje tylko dlatego, że miał bardzo dużo szczęścia. W tej sytuacji liczyły się minuty

Dr Siddharth Pahwa, kardiochirurg, który operował Richiego Faulknera przyznał, że artysta miał bardzo dużo szczęścia:

Do szpitala miał tylko cztery mile, ale każda mila to cenne minuty, a jemu nie zostało ich wiele. Pan Faulkner żyje tylko dlatego, że miał dużo szczęścia. Zaopiekowała się nim znakomita ekipa ratowników, był w pobliżu światowej klasy centrum leczenia serca i szybko zorientował się, że potrzebuje pomocy.

Operacja na otwartym sercu trwała 10,5 godziny.

Muzycy, którzy nagrali nowe płyty podczas kwarantanny