"Muzyka metalowa poprawia mi humor". Stewart Copeland z The Police uwielbia ciężkie brzmienia

Stewart Copeland z zaskakującą szczerością opowiedział o swojej słabości do ciężkich brzmień. Muzyk The Police zdradził, jakiego gatunku słucha za kółkiem i których metalowych bębniarzy ceni najbardziej!

Muzyk Stewart Copeland gestykuluje podczas rozmowy. O jego pasji do metalu przeczytasz na EskaRock.
Autor: Duk3L1xon/ CC BY-SA 4.0

Legenda The Police kocha metal! "Poprawia mi humor, gdy jadę samochodem"

Muzyka tria The Police kojarzy się przede wszystkim z genialnym połączeniem nowej fali, rocka czy reggae. Mało kto spodziewałby się więc, że perkusista tej kultowej grupy ma tak mocno "metalowe" serce. Stewart Copeland, w najnowszym wywiadzie, szczerze opowiedział o swojej słabości do ciężkich brzmień. 

W rozmowie w programie Joann Butler In Studio With... legendarny pałker przyznał, że z biegiem lat zaczął zupełnie inaczej patrzeć na muzykę metalową. 

Najpiękniejsze rockowe ballady. Oto nasze TOP 10 najlepszych utworów

W dzisiejszych czasach prawdziwy wirtuozerski kunszt znajdziesz w death metalu. A ja uwielbiam heavy metal i ciężki, mięsisty metal. Z jakiegoś powodu, gdy jadę samochodem, dźwięk niezwykle wściekłych młodych mężczyzn poprawia mi humor. Nie wiem, z czego to wynika, ale heavy metal po prostu robi mi dzień – wyjaśnił Copeland. 

Muzyk został także zapytany o to, którzy perkusiści ze świata metalowego robią na nim największe wrażenie. Wśród faworytów Stewarta Copelanda znaleźli się Eloy Casagrande oraz nieżyjący już Joey Jordison – dwaj wirtuozi związani z amerykańską formacją Slipknot. Pierwszy z nich gra w zespole od 2024, drugi bębnił w nim w latach 1995–2013. 

Jakiś czas temu Sid Wilson, były już członek Slipknota, powiedział, że Jordison był fenomenem na skalę światową. – Powiem to otwarcie: Joey był najlepszy w tym fachu. Bez dwóch zdań. Najwięksi perkusiści przychodzili na nasze koncerty tylko po to, żeby zobaczyć jak gra. Nawet Stewart Copeland z The Police. Powiedział: "To jest ten jedyny". I miał rację. Joey potrafił usłyszeć dowolny utwór raz i od razu go zagrać – powiedział muzyk w rozmowie dla Get On The Bus

A tak Copeland mówił kilka lat temu o Jordisonie (źródło: Wired): – Ten mały drań miał niesamowity kunszt! Wiecie, dzieciaki w dzisiejszych czasach startują z poziomu, na którym my skończyliśmy. To jak na igrzyskach olimpijskich, gdzie z każdym rokiem skaczą trochę wyżej i biegają trochę szybciej. Jak to w ogóle możliwe? Czy gatunek ludzki ewoluował w ciągu jednego roku? Nie mam pojęcia! Ale Joey Jordison robił nogami rzeczy, do których ja dążę rękami

Oto najlepsze rockowe albumy z lat 80. według sztucznej inteligencji [TOP10]: