Beck wraca z legendarnym składem. Krytycy już teraz dają nowej płycie 5 gwiazdek

Beck powraca w wielkim stylu! Jego nowy album „Ride Lonesome” jeszcze przed premierą zbiera maksymalne noty od krytyków, którzy piszą o „alchemii zamienienia bólu w czyste piękno”. Za wyjątkowym brzmieniem płyty stoi jednak coś więcej – to efekt ponownego spotkania artysty z legendarnym zespołem, z którym nagrał obsypany nagrodami Grammy album „Morning Phase” i z którym nie pracował od blisko dekady.

Muzyk Beck w okularach patrzy w górę w ciemnym studiu nagraniowym. O nowej płycie artysty przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Beck zapowiada nową płytę. Premiera już wkrótce

Beck powraca z nowym materiałem, który ma szansę zachwycić fanów jego bardziej nastrojowego oblicza. Artysta właśnie opublikował singiel „Disappearing Act”, który jest już trzecią zapowiedzią jego wyczekiwanego albumu „Ride Lonesome”. To pierwsze wydawnictwo muzyka od czasu płyty „Hyperspace” z 2019 roku.

W nowym utworze hipnotyzujące melodie wokalne łączą się z partiami gitary akustycznej i bogatymi orkiestracjami. Za produkcję utworu odpowiada sam Beck, a miksem zajął się ceniony Nigel Godrich. Piosenka, określana w materiałach promocyjnych jako „ulotnie piękna”, dołącza do wcześniej opublikowanych singli: „In The Night” oraz utworu tytułowego.

Muzyka rockowa lat 90-tych - zagranica. Kultowe krążki z tego okresu

Krytycy są zachwyceni albumem „Ride Lonesome”

Chociaż premiera płyty dopiero przed nami, do mediów trafiły już pierwsze recenzje, które budują ogromne oczekiwania. Dziennikarze, którzy mieli okazję zapoznać się z materiałem, nie szczędzą pochwał. Wcześniejsze single również spotkały się z ciepłym przyjęciem – „In The Night” został wyróżniony przez serwis Pitchfork, a utwór „Ride Lonesome” został określony przez NPR jako „równie poruszający i pięknie wyprodukowany jak najbardziej ukochane utwory artysty”.

Magazyn „MOJO” przyznał płycie maksymalną ocenę pięciu gwiazdek, nazywając ją „mocnym od początku do końca olśniewającym pokazem alchemii zamienienia bólu w czyste piękno”. Z kolei redakcja „UNCUT” chwaliła autentyczność albumu, pisząc, że „daje rzadką możliwość przyjrzenia się wnętrzu Becka”.

Powrót do legendarnego składu

Za wyjątkowym brzmieniem „Ride Lonesome” stoi nie tylko sam Beck, ale także sprawdzony zespół muzyków, z którymi artysta stworzył jedne ze swoich najważniejszych albumów. Mowa o artystach, którzy brali udział w nagraniach płyt „Sea Change”, „Mutations” oraz nagrodzonej Grammy w kategorii Album Roku „Morning Phase”.

W składzie tym znaleźli się Smokey Hormel, Joey Waronker, Justin Meldal-Johnsen, Roger Joseph Manning Jr. oraz Jason Falkner. To ponowne spotkanie w studiu po około dekadzie od czasu pracy nad „Morning Phase”.

Beck: „Odkrywamy nowe brzmienia”

Jak przyznaje sam artysta, powrót do współpracy z zaufanym zespołem po latach był wyjątkowym doświadczeniem. Beck podkreśla, że dekady wspólnej pracy zaowocowały jeszcze głębszym zrozumieniem i sceniczną chemią, co przełożyło się na nową jakość nagrań.

– Choć wracaliśmy do znanego miejsca – zarówno pod względem muzycznym, jak i fizycznym – mieliśmy również poczucie, że po drodze odkrywamy nowe brzmienia i emocjonalne odcienie – przyznaje Beck w materiałach prasowych. Album „Ride Lonesome” jest już dostępny w przedsprzedaży.