Morrissey zabrał głos ws. słynnego zdjęcia The Smiths. "To był mój pomysł, a nie zespołu"

2026-04-15 14:37

Jeśli myśleliście, że o The Smiths będzie cicho, to... wyprowadził Was z błędu Morrissey. Odpalił on właśnie kolejną medialną bombę. Tym razem poszło o historyczne detale. Wokalista twierdzi, że to on samodzielnie wymyślił kultową sesję zdjęciową, podczas gdy reszta zespołu pukała się w czoło.

The Smiths

i

Autor: Paul Cox/ CC0 4.0

Morrissey zabrał stanowczo głos ws. legendarnego zdjęcia formacji The Smiths. "To był mój pomysł, a nie reszty"

Formacja The Smiths powstała w 1982 roku w Manchesterze. Dwa lata później na rynku ukazał się jej debiutancki album zatytułowany po prostu The Smiths. Grupa jednak długo nie istniała, bo tylko do 1987. Przez ten okres wydała cztery albumy studyjne. Od tamtej pory nie powróciła na scenę (mimo lukratywnych ofert). 

Nie da się ukryć, że najpopularniejszym krążkiem The Smiths jest The Queen is Dead (1986). We wkładce do albumu znalazła się kultowa fotografia, która została zrobiona przed Salford Lads Club, zabytkowym klubem młodzieżowym, w grudniu 1985 (jej autorem jest Stephen Wright). Trafiła ona nawet do zbiorów National Portrait Gallery oraz Manchester Art Gallery. Wokalista Morrissey podkreślił, że pomysł był jego. 

Czego brakuje w dzisiejszej muzyce rockowej? Slash wyjaśnia

Dla tych, którzy zwracają uwagę na szczegóły, zrobienie zdjęcia przed Salford Lads Club nie było pomysłem ani zamysłem The Smiths, był to wyłącznie mój pomysł, który, jak zwykle, pozostała trójka [chodzi o Johnny'ego Marra, Andy'ego Rourke'a i Mike'a Joyce'a - przyp. red.] początkowo uznała za kolejny niepotrzebny przejaw szaleństwa Morrisseya. Teraz, gdy miliony ludzi przyjeżdżają z całego świata, by sfotografować się dokładnie w tym miejscu, twierdzi się, że był to pomysł The Smiths. Tak nie było, tak nie jest i tak nigdy nie będzie. Gdybym zaproponował zdjęcie przed fabryką Kellogg’s [to producent płatków śniadaniowych], prawdopodobne jest, że pozostała trójka zrobiłaby to zamiast tego – napisał wokalista na swojej stronie internetowej.

Gitarzysta Johnny Marr nie chce powrotu The Smiths na scenę. "Nie jestem idiotą"

Wróćmy jeszcze na koniec do potencjalnego powrotu The Smiths na scenę. Morrissey przyznał, że było blisko. W czerwcu 2024 roku AEG Entertainment Group złożyło lukratywną ofertę w tym temacie. Wokalista zgodził się na reaktywację i światową trasę koncertową w 2025. Weto zgłosił jednak gitarzysta Johnny Marr. 

Jeśli chodzi o ofertę dotyczącą trasy, nie zignorowałem jej, powiedziałem po prostu "nie" – poinformował muzyk w oficjalnym oświadczeniu. Gitarzysta potwierdził, że na stole rzeczywiście pojawiła się lukratywna oferta. Nie zamierzał jej jednak przyjmować. – To było trochę kwestia zasad, ale nie jestem idiotą, po prostu myślę, że wibracje nie są właściwe. Była to oszałamiająca suma pieniędzy, ale naprawdę podoba mi się to, co robię teraz. To znacznie ułatwia sprawę. Lubię miejsce, w którym jestem. Nadal chcę stworzyć najlepszą piosenkę w życiu. Chcę być jeszcze lepszym wykonawcą – powiedział w rozmowie dla Stick to Football

Oto najlepsze rockowe utwory w historii według sztucznej inteligencji [TOP10]: