Przełom lat 80. i 90. to bardzo ciekawy czas w historii muzyki rockowej i metalowej. Najlepszym czasem, dokumentującym różnorodność, jaka miała wtedy miejsce w tym świecie, jest rok 1991. To wtedy Nirvana wydała swoje przełomowe Nevermind, a ze świata grunge'u przełomowe krążki zaprezentowali również Pearl Jam i Soundgarden - odpowiednio Ten i Badmotorfinger. 1991 to także moment wydania przez Metallikę kultowego "Czarnego Albumu" czy monumentalnego projektu Guns N' Roses, czyli dwupłytowego albumu Use Your Illusion I & II. To wciąż nie koniec. Ponad 35 lat temu przełom za sprawą Blood Sugar Sex Magik nadszedł dla Red Hot Chili Peppers, U2 pokazali swoje Achtung Baby, Sepultura - Arise, Hole słynny debiut Pretty on the Inside, a R.E.M. kluczowe dla rocka alternatywnego Out of Time.
To właśnie w 1991 roku swój pierwszy album wydała także formacja, która jest dziś kluczową dla wszystkich fanów i fanek gotyckiego metalu. Mowa oczywiście o Type O Negative, którzy zadebiutowali kontrowersyjnym Slow, Deep and Hard. Już pierwszy album wystarczył, żeby pokazać, że świat ma do czynienia z zespołem niebagatelnym.
Czerń, zieleń, mrok, śmierć i wampir metalu
Zespół powstał w 1989 roku w Nowym Jorku z inicjatywy Petera Steele'a. Tak naprawdę nazywał się on Peter Ratajczyk, a polskie korzenie zawdzięczał ojcu. Wraz ze szkolnymi kolegami: Salem Abruscato, Joshem Silverem i Kennym Hickey'em powołał do życia grupę, która w końcu, po kilku zmianach, przyjęła nazwę właśnie Type O Negative. Co ciekawe, już w tym momencie Steele miał w kieszeni kontrakt z wytwórnią Roadrunner, który otrzymał jeszcze jego poprzedni muzyczny projekt, Carnivore. Label postanowił przedłużyć współpracę z muzykiem, a on wraz z resztą składu przystąpili do nagrań, efektem których stał się wspomniany wyżej debiut.
Już rok po nim, w 1992 roku, świało dzienne ujrzał nie mniej kontrowersyjny krążek - szum wokół The Origin of the Feces miał miejsce przede wszystkim za sprawą okładki, która przedstawiała... odbyt Petera. Rozgłos w pewnym stopniu już mieli, do tego w 1993 roku doszedł także dużo większy, już sukces i uznanie, za sprawą płyty Bloody Kisses. Apogeum zaś nadeszło trzy lata później za sprawą najbardziej znanego wydawnictwa Type O Negative, October Rust.
W kolejnych latach zespół wydał jeszcze trzy albumy: World Coming Down (1999), Life Is Killing Me (2003) oraz Dead Again z 2007 roku. W latach 2000. formacja była już bardzo dobrze znana na całym świecie, przyciągając swoim charakterystycznym, mrocznym brzmieniem rzesze fanów - i fanek. Tym trudno było oprzeć się urokowi frontmana - Peter Steele miał jedyny w swoim rodzaju basowy wokal, do tego mierzył imponujące ponad dwa metry! W tym wszystkim jak nikt inny był w stanie śpiewać o śmierci, bólu, mroku i miłości.
Historia Type O Negative zakończyła się w 2010 roku. To wtedy, dokładnie 14 kwietnia, zmarł jej frontman. Za przyczynę śmierci Petera Steele 'a uznano sepsę, wywołaną zapaleniem uchyłków. W chwili śmierci muzyk miał zaledwie 47 lat.
Choć od momentu śmierci Petera formacja nie funkcjonuje, wydaje jedynie jubileuszowe wersje specjalne swoich płyt, to wciąż cieszy się ona dużym zainteresowaniem słuchaczy i słuchaczek - także tych z młodszego pokolenia, którzy i które brzmienie zespoły odkryli już po śmierci jej frontmana. Które utwory są w stanie najlepiej wprowadzić takie osoby w klimat Type O Negative?
Sprawdź nasz wybór poniżej!