Nie da się ukryć, że od kilku lat w działalności zespołu The Rolling Stones zaszła duża i znacząca zmiana. W 2023 roku, po aż 18 latach od premiery poprzedniej płyty, na której znalazł się wyłącznie premierowy materiał, formacja powróciła z nowym studyjnym wydawnictwem. Hackney Diamonds spotkał się z ciepłym przyjęciem, został nagrodzony statuetką Grammy, a po jego premierze Mick Jagger, Keith Richards i Ronnie Wood zagrali kilka koncertów, jednak tylko na terenie Stanów Zjednoczonych. Choć mowa było o tym, że dojdzie i do pokazów w Europie, to takowe zostały ostatecznie odwołane.
Dziś już nie jest tajemnicą, że niechętny występom na żywo, zwłaszcza na dużą skalę, nie jest Richards. Gitarzysta od dawna mówi o zmaganiach z artretyzmem. Czy to oznacza koniec Stonesów? Nic bardziej mylnego! Już w 2024 roku zaczęły się pojawiać pierwsze plotki, jakoby zespół pracował nad nowym materiałem. Pogłoski te były prawdziwe, gdyż już w lipcu tego roku rzeczywiście ukazał się 25. studyjny album legendy rocka, ceniony przez fanów i krytyków Foreign Tongues - czyżby już w drodze był kolejny?
Stonesi już pracują nad nowym albumem?
Jak informuje portal "The Mirror", koncertów być może nie będzie, ale za to Stonesi znowu mają spędzać czas w studiu nagraniowym! Wygadała się saksofonistka Courtney Pine, która wyznała, że kilka tygodni temu pracowała z Mickiem Jaggerem nad zupełnie nowymi utworami. Artystka zaznaczyła, że mowa tu o kompozycjach, powstających z myślą właśnie o The Rolling Stones.
Na ten moment nie są jednak znane żadne inne szczegóły, dotyczące potencjalnej, 26. płyty zespołu.