John 5 (Mötley Crüe) jest przeciwnikiem zakazu używania telefonów na koncertach. "Nagraj występ i wrzuć do sieci"

2026-04-30 10:50

Ciężko sobie wyobrazić, żeby publiczność obecnie na koncertach nie korzystała ze swoich telefonów komórkowych. Filmowanie czy robienie zdjęć to nieodłączone czynności. Jednym muzykom to się zdecydowanie nie podoba, inni mają bardziej liberalne podejście do tego tematu. W tej drugiej grupie zdecydowanie jest gitarzysta John 5.

John 5

i

Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Gitarzysta John 5 (Mötley Crüe) jest przeciwnikiem zakazu używania telefonów na koncertach

Morze świecących ekranów zamiast lasu rąk w górze – to widok, który na dobre wpisał się w krajobraz współczesnych koncertów. Choć dla fanów telefon to cyfrowe pudełko z pamiątkami, dla wielu muzyków staje się on barierą, która zabija magię "tu i teraz".

Szwedzka formacja Ghost wyruszyła w trasę koncertową, na której obowiązywał zakaz używania telefonów komórkowych przez publiczność (fani przed wejściem na salę musieli schować swoje smartfony w specjalny pokrowiec, który uniemożliwił jego użycie w trakcie występu). Podobną praktykę stosuje Jack White. Przeciwnikiem telefonów z pewnością jest także Maynard James Keenan, wokalista m.in. formacji Tool. Nie raz w wywiadach przyznawał, że nie cierpi osób, które korzystają ze swoich smartfonów na koncertach, aby nagrywać utwory. W tym temacie zupełnie inne zdanie ma np. gitarzysta Steve Vai, który kiedyś powiedział, że "te małe klipy z koncertów mają ogromne znaczenie dla fanów". 

W tym drugim gronie znajduje się także John 5 Mötley Crüe, który w przeszłości współpracował z Robem Zombie i Marilynem Mansonem.

Najlepsze zagraniczne albumy rock i metal 2025

Wiele zespołów protestuje, kiedy fani nagrywają koncert telefonami. Nie mam nic przeciwko. Nagraj koncert i wrzuć do sieci. To twój telefon. Jest wielu ludzi, którzy nie będą mogli go zobaczyć, więc dajmy im trochę radości – powiedział gitarzysta w wywiadzie dla zachodniego Metal Hammera

John 5 i Marilyn Manson znów razem pracowali w studiu nagraniowym. "To niewiarygodne"

Mimo, że drogi muzyczne Johna 5 i Marilyna Mansona oficjalnie rozeszły się dawno temu, chemia między nimi wciąż jest. W najnowszym wywiadzie gitarzysta zdradził, że panowie jakiś czas temu znów spotkali się w studiu, a efekt tych sesji jest świetny. – To najbardziej agresywna, ekscytująca muzyka Mansona, jaką kiedykolwiek słyszałem. To niewiarygodne. Póki co, po prostu leży to u mnie w telefonie – powiedział muzyk dla Guitar Interactive Magazine

Oto ciekawostki o albumie Dr. Feelgood od Mötley Crüe: