Początki kariery Edyty Bartosiewicz
Edyta Bartosiewicz zapisała się w historii jako ikona rodzimej branży muzycznej. Swoje pierwsze kroki stawiała już w latach 80., a debiutancki krążek zatytułowany Love ujrzał światło dzienne w 1992 roku. Ogromną popularność i uznanie szerokiej publiczności przyniósł jej drugi album solowy – Sen, wydany w 1994 roku. Kolejne projekty, takie jak Szok’n’Show, Dziecko czy Wodospady, również spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem. Na kolejną płytę fani musieli czekać aż do 2013 roku, kiedy ukazało się Renovatio. Ostatnim jak dotąd wydawnictwem w jej dorobku pozostaje album Ten moment z 2020 roku.
Pomimo że Edyta Bartosiewicz nadal aktywnie występuje, skupiając się obecnie na solowych koncertach z samą gitarą, wkrótce czeka ją zupełnie nowe wyzwanie zawodowe!
W poniedziałek, 3 sierpnia, Telewizja Polska przekazała oficjalną informację, że Edyta Bartosiewicz dołączy do grona trenerów w 17. sezonie popularnego formatu "The Voice of Poland". Artystka zajmie miejsce w charakterystycznym fotelu obok doświadczonych w tej roli Tomsona i Barona, Michała Szpaka oraz Kuby Badacha. Wokalistka zdradziła, że propozycje udziału w show otrzymywała od samego początku jego istnienia, jednak dopiero teraz poczuła, że to odpowiedni moment, by je przyjąć.
Edyta Bartosiewicz ocenia młode pokolenie wokalistów
Udział w programie będzie dla artystki okazją do spotkania z młodymi adeptami sztuki wokalnej. Ich perspektywa na branżę muzyczną może znacząco różnić się od jej doświadczeń.
Co zatem Edyta Bartosiewicz sądzi o aktualnych trendach w świecie muzyki? W wywiadzie udzielonym Julicie Buczek z "Super Expressu", gwiazda przyznała, że bacznie obserwuje zachodzące zmiany i nie widzi w nich nic złego. Jej zdaniem, ewolucja to naturalny proces, a dzisiejsze koncerty często przybierają formę rozbudowanych widowisk, w których sama muzyka stanowi tylko jeden z elementów składowych:
Ja myślę, że w ogóle muzyka teraz to jest coś szerszego niż tylko muzyka. Bo wtedy, kiedy ja odnosiłam największe sukcesy, czyli w latach 90., jednak wychodziło się z gitarą, grało koncert. No i ludzie podłączali się, odbierali to, nakręcaliśmy się nawzajem i tworzyło to ogromną energię. Teraz więcej jest show, według mnie, gdzie ludzie wplatają jeszcze takie elementy pozamuzyczne. Czy choreografia, czy stroje, czy właśnie scena, która potrafi być jakaś... Teraz też coraz więcej polskich artystów gra na stadionach, więc mogą sobie pozwolić na jakieś mega produkcje. To już jest kosmos. I naprawdę to czyni też, że nie tylko muzyka gra. Światła, właśnie scenografia. Jak to wszystko jest w fajnych proporcjach podane, jeżeli muzyka stoi za tym, to może być naprawdę bardzo smaczne. Bardzo smaczne. A na pewno się nie przykryje samym show braku muzyki. Jaki jest rynek? Powiem ci, ciężko mi nawet tak do końca to stwierdzić, bo tak może do końca też nie jestem w temacie.
Wokalistka zauważa, że pomimo preferowania kameralnych występów solowych z gitarą, miała szansę uczestniczyć w gigantycznych przedsięwzięciach stadionowych. Przywołuje przy tym takie nazwiska jak Dawid Podsiadło, Taco Hemingway czy Daria Zawiałow. Według niej, transformacji ulega wiele aspektów, w tym sama strona wizualna i estetyczna muzyki. Najważniejsze pozostaje jednak to, że publiczność nieustannie pragnie uczestniczyć w koncertach na żywo, bez względu na ich formę:
Znam oczywiście wykonawców polskich, tych mega topowych. Z niektórymi też występowałam. Czy z Taco, czy z Dawidem, jak mieli te swoje trasy, czy z Darią Zawiałow. Więc przyglądam się i wydaje mi się, że to są bardzo kreatywni ludzie, mega głosy. Po prostu ta muzyka jest estetycznie inna. Ja grałam w czasach grunge'u i to na pewno nie ma takiego ładunku emocjonalnego. Kiedy człowiek się wdzierał na maksa, kiedy po prostu krew ci szła z krtani i ludzie to odbierali. [...] To jest bardzo pocieszające, że ludzie chcą przychodzić na koncerty, że chcą żywej muzyki, chcą żywego kontaktu. Ja to widzę po moich solo-aktach, po prostu jaka magia się dzieje, kiedy ja jestem tylko z gitarą - mówi artystka.
Czego słucha nowa trenerka "The Voice of Poland"?
Ewolucja w sposobie organizowania koncertów to tylko jeden z aspektów, na które zwraca uwagę legenda polskiej sceny. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dzisiejszy rynek to także perfekcyjna produkcja muzyczna. Artystka wspomniała tu o twórczości takich artystek jak raperka Cardi B czy Charli XCX. Edyta Bartosiewicz zdradziła również, że szczególną sympatią darzy amerykański zespół The Midnight, grający muzykę z pogranicza elektroniki i synthwave.
Wydaje mi się, że jednak emocja to jest coś ludzkiego i jeszcze nie jesteśmy robotami, żebyśmy się totalnie odcięli od swoich emocji. Jak słucham jakichś chociażby raperek, Cardi B, czy nawet Charli XCX - wspaniałe produkcje. Ja mam swoją ulubioną formację The Midnight z Los Angeles. Uwielbiam dwóch facetów, którzy tworzą mega fajny synth-pop, elektropop. Świeżutki jak bryza od oceanu. Lubię ten rodzaj muzy. Na pewno technologia się zmieniła. W momencie, kiedy technologia się zmienia, sample się zmieniają, brzmienie się zmienia [...] - opowiadała Edyta Bartosiewicz.