Niezwykłe zdarzenie na trasie Rush. Gzy to był znak od zmarłego Neila Pearta?
Powrót legendarnej formacji Rush na scenę, po śmierci perkusisty Neila Pearta, wydawał się czymś doprawdy niemożliwym. A jednak się wydarzył... Na początku czerwca 2026 roku kanadyjska grupa, dowodzona przez wokalistę i basistę Geddy'ego Lee, rozpoczęła trasę Fifty Something.
Nie da się ukryć, że koncerty dostarczają fanom wielu wzruszeń. Trasa wykracza jednak poza... zwykłe koncertowe emocje. W wywiadzie dla stacji radiowej Q107 Lee został zapytany, czy podczas występów wyczuwa obecność nieżyjącego perkusisty. Następnie opowiedział dość niesamowitą historię.
Po pierwszym koncercie zatrzymaliśmy się w Los Angeles i pisałem SMS-y z Alem [Alexem Lifesonem, gitarzystą Rush - przyp. red.]. Byliśmy w tym samym hotelu, ale pisaliśmy do siebie. Drzwi do mojego pokoju były uchylone. Nie wiem, czy widziałaś plakaty [promujące trasę "Fifty Something"], na których są dwa ptaki na kablu i jeden z nich odlatuje. Spojrzałem przed siebie, na podłogę, a tam siedział ptak, który wyglądał dokładnie tak jak ten z plakatu. Byłem w lekkim szoku. Kocham ptaki, więc do niego podszedłem, a on przeleciał obok mnie, wleciał do mojej sypialni i usiadł na krawędzi łóżka. Kiedy do niego podszedłem, wyglądało to tak, jakby na mnie patrzył, po czym wyleciał przez drzwi – powiedział Lee.
To jednak nie był koniec tej tajemniczej wizyty. Gdy poruszony muzyk zaczął opisywać całą sytuację Lifesonowi, ptak... powrócił. – Nie jestem facetem, który wierzy w te wszystkie zabobony. Ale to był niezwykły moment. Gdy do niego pisałem, ptak wrócił i po prostu wychylił głowę przez drzwi, jakby chciał mi ponownie skinąć. Powiedziałem wtedy: "Dobra, cześć", a on odleciał. To było niesamowite, po prostu szalone – dodał lider Rush.
Prowadząca wywiad dziennikarka nie miała wątpliwości, jak zinterpretować całą tą sytuację... – Jeśli ty nie chcesz w to wierzyć, ja będę wierzyć za ciebie. To był Neil – podsumowała.
Rush zagra w Polsce w 2027. I to po raz pierwszy w historii!
W ramach wspomnianej trasy, grupa po raz pierwszy zaprezentuje się w Polsce. Wiadomo już, że koncert odbędzie się 27 marca 2027 w krakowskiej Tauron Arenie. Organizatorem jest agencja Alter Art, a bilety cały czas są dostępne w sprzedaży.
Zespół będzie przebywał w Europie od lutego aż do kwietnia. Muzycy zagrają łącznie na naszym kontynencie ponad 20 koncertów.
Przypomnijmy, że oprócz Lee i Lifesona, na scenie grają także perkusistka Anika Nilles oraz klawiszowiec Loren Gold.