To w kwietniu 1983 roku Dave Mustaine, niespodziewanie tylko i wyłącznie dla samego siebie, dowiedział się, że nie jest już częścią przygotowującej się do wydania swojego debiutu Metalliki. Decyzja Larsa Ulricha, Jamesa Hetfielda i Cliffa Burtona była dla niego wielkim ciosem i stała się zadrą, z którą muzyk zmaga się po dziś dzień.
"Rudy" nawet nie starał się ukrywać wściekłości. Emocja ta stała się jednak dla niego impulsem do rozpoczęcia czegoś na własną rękę i tym samym także w 1983 roku narodził się zespół, który cały świat dziś świetnie zna pod nazwą Megadeth. Wydał on swój debiutancki album Killing Is My Business... and Business Is Good! w 1985 roku - w chwili, gdy Metallica miała już za sobą premierę dwóch, bardzo dobrze ocenianych płyt: Kill 'Em All oraz Ride the Lightning.
Dave Mustaine o ciągłym porównywaniu Metalliki i Megadeth
Choć obecnie tak Metallikę, jak i Megadeth zalicza się do grona tzw. "Wielkiej Czwórki Thrash Metalu" (wraz z Anthraxem i Slayerem) to formacja Mustaine'a przez wiele lat stawiana była w kontrze do grupy Ulricha i nieustannie do niej porównywana. Zdaniem muzyka, ekipa dawnych kolegów robiła nawet co w jej mocy, aby jego własnej formacji uprzykrzyć działanie na rynku.
Opowiedział o tym w wywiadzie dla "Los Angeles Times" sam zainteresowany. Dave otwarcie mówi w nim o tym, jak dużą czuł wściekłość po wyrzuceniu go z Metalliki i wskazał, że epizod bycia w tym zespole na zawsze naznaczył całą jego muzyczną działalność. Ciągłe zestawiane obu formacji wywoływało w "Rudym" dużą frustrację i sprawiało, że pozostawał on w pozycji "przeciwko całemu światu". Poczucie to wzmacniał w nim fakt, iż jego zdaniem Lars i James, ale nie tylko, mieli podejmować się licznych działań, które miały na celu powstrzymanie światowego sukcesu Megadeth. Mustaine zaznacza, że dziś nie ma już to miejsca, dawniej jednak z tego powodu dzielił świat na swoich zwolenników i zaciekłych wrogów.
Pomyślcie o tym. Gdzie bym teraz był, gdyby nie jeden z największych zespołów świata, który spędzał czas, próbując mnie powstrzymać? Już tego nie robią, ale kiedy to robili, zazwyczaj tylko kręciłem głową. I nie chodziło tylko o Metallicę, chodziło o wszystkich. Przez długi czas to byłem ja przeciwko światu. To było coś w stylu: OK, jeśli nie jesteś ze mną, jesteś przeciwko mnie - Dave Mustaine dla "Los Angeles Times".
Polecany artykuł: