Czy będzie nowy album Stone Temple Pilots? Wokalista Jeff Gutt szczerze o przyszłości zespołu
W lutym 2020 roku na rynku ukazała się Perdida, ósma studyjna płyta w dorobku amerykańskiego zespołu Stone Temple Pilots, który największe sukcesy święcił, bez dwóch zdań, w lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Był to także drugi album nagrany z wokalistą Jeffem Guttem w składzie. Dołączył on do Stone Temple Pilots w 2017. Przypomnijmy, że jest on trzecim frontmanem w historii grupy – po zmarłym w 2015 roku legendarnym Scotcie Weilandzie oraz Chesterze Benningtonie z Linkin Park, który znajdował się w składzie STP w latach 2013–2015.
Fani zastanawiają się, czy w niedalekiej przyszłości doczekają się następcy wspomnianego krążka sprzed sześciu lat.
Gutt postanowił na to pytanie odpowiedzieć w wywiadzie dla Rocking With Jam Man.
Takie rzeczy dzieją się w sposób organiczny. Więc to nie jest tak: "Hej, w marcu nagrywamy płytę". To tak nie działa. Robert [DeLeo, basista STP - przyp. red.] wydał solową płytę, a Dean [DeLeo, gitarzysta] wydał kilka własnych płyt, więc mają swoje muzyczne rzeczy, które robią, aby wyrazić kreatywność. Rozmawiamy o tym, sprawy się dzieją i pracujemy nad różnymi rzeczami w określonych momentach. Obecnie nie nagrywamy płyty, ale to dosłownie może zmienić się jutro – wyjaśnił wokalista Stone Temple Pilots.
Muzyk sam nie próżnuje i nieustannie coś tworzy. Obecnie przygotowuje się do dokończenia materiału z myślą o swoim projekcie We Are Not Machines, który tworzy razem z perkusistą Evanescence, Willem Huntem, oraz producentem Bobem Marlette. – Mam naprawdę silne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i nienawidzę zostawiać rzeczy niedokończonych. To daje mi takie szalone, przerażające uczucie w środku, więc dosłownie muszę kończyć sprawy – uzupełnił Jeff Gutt.