Afera na koncercie Sex Pistols! Fan został wyrzucony z koncertu - a jego własny ojciec nazwał go idiotą!

Zespół Sex Pistols kontynuuje działania, na ten moment tylko koncertowanie, w nowym składzie. Obecnie funkcję frontmana w kapeli ikonicznej dla muzyki punk pełni Frank Carter. Nieoczekiwanie wokalista znalazł się w centrum afery, która miała miejsce na koncercie Pistolsów. Carter nie gryzł się w język i wywalił jednego z fanów - co zaszło?

Muzycy Sex Pistols z nowym wokalistą Frankiem Carterem. O ich trasie koncertowej i skandalach przeczytasz na EskaRock.
Autor: Sex Pistols/ Materiały prasowe

Już w czerwcu 2024 roku Paul Cook, Steve Jones i Glen Matlock ogłosili dwa wyjątkowe koncerty Sex Pistols. Już wtedy stało się jasne, że w roli wokalisty nie zaprezentuje się na nich wcale John Lydon, a Frank Carter - wokalista, znany z formacji Gallows, Pure Love i Frank Carter and the Rattlesnakes.

Występ Pistolsów w takim kształcie został ciepło przyjęty, nic więc dziwnego, że formacja postanowiła pójść za ciosem i ogłosiła trasę koncertową. Na początku 2025 roku okazało się, że ta przybiera rozmiar globalny, w efekcie czego Sex Pistols zawitali nawet do Polski na pierwszy od aż 18 lat koncert! Formacja ikoniczna dla muzyki punk była jedną z gwiazd tegorocznej edycji festiwalu Rockowizna.

Sex Pistols – 5 ciekawostek o albumie "Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols" | Jak dziś rockuje?

Frank Carter po stronie kobiet na koncercie!

Zespół nie zwalnia tempa i wciąż koncertuje. Do nieoczekiwanych zdarzeń doszło jednak podczas występu Pistolsów w Denver, który miał miejsce w piątek 9 października. Sieć obiegło nagranie, przedstawiające Franka Cartera, krzyczącego ze sceny na jednego z fanów.

Okazuje się, że wokaliście nie spodobał się fakt, że mężczyzna wszedł do mosh pitu, do stworzenia którego zachęcone zostały tylko kobiety. Carter nawrzeszczał więc na faceta mówiąc, że taka sytuacja powtarza się za każdym razem i nie ukrywał, że wkurza go podejście mężczyzn:

„Za każdym razem trafia się jakiś pieprzony facet, który mi mówi: "One mogą to robić, kiedy tylko chcą". Otóż nie mogą. Ku**a, nie mogą. Wiesz dlaczego? Bo wchodzą w mosh pit i dostają łokciem w łeb od jakiegoś pieprzonego debila! Kręcisz głową – niby jesteś pieprzoną kobietą? Jesteś ku**a głupi? To nie są twoje doświadczenia, więc po prostu zamknij pieprzoną mordę! (…) Wiesz co? Zamiast kucać, po prostu się kur**a wynoś, stary! Czemu tak trudno ci zrozumieć, że na koncercie Sex Pistols robi się miejsce dla kobiet? Ty o tym decydujesz? Nie! One nie mogą tego robić, kiedy im się żywnie podoba. Zapytaj którąkolwiek z nich, czy czuje się bezpiecznie w każdym mosh picie! Przewracaj sobie na mnie te pieprzone oczy – właśnie to zrobiłeś. Właśnie to zrobiłeś! - krzyczał ze sceny Frank Carter.

W efekcie mężczyzna miał zostać wyrzucony przez ochronę z koncertu. Dzień później wokalista za pośrednictwem swojego Instagram Stories zabrał głos w sprawie. Jak tłumaczy, nie jest w stanie zrozumieć mężczyzn, którym tak bardzo przeszkadza, że są zespoły, które na swoich koncertach robią mosh pity specjalnie dla kobiet . Jak tłumaczy Carter:

"Jeśli jesteś mężczyzną, który obraża się, że zespół robi miejsce dla mosh pitu tylko dla kobiet, to jesteś CZĘŚCIĄ PROBLEMU. Zostań w domu, przeczytaj książkę Bell Hooks, wróć, gdy pojawią się życzliwość, współczucie i empatia. Incele, homofobi, mizoginiści, rasiści, faszyści – nie są mile widziani. To też nie podlega dyskusji. Nie podoba mi się twoja pedanteria. Jeśli to nie jest twoje doświadczenie życiowe, to nie mów o tym. Jeśli obraża cię, że mówi ci się, że coś nie jest dla ciebie, wyobraź sobie, jak to jest być kobietą w obecnej sytuacji. I wreszcie... Kiedy mówię o mosh picie tylko dla pań. Oczywiście mam na myśli przestrzeń inkluzywną dla osób transpłciowych. To miejsce jest dla osób, które zwykle nie czują się bezpiecznie... Mogą tańczyć i dobrze się bawić bez obaw o przemoc fizyczną, seksualną czy psychiczną, gdy są bezbronni. NIE POZWÓL, BY NAS DZIELILI" - tłumaczy Frank Carter.

Wokalista dodał też, że rzekomo miał się skontaktować z nim mężczyzna, który przedstawił się jako ojciec faceta, który rozpętał całą aferę. Miał on przeprosić za syna i wprost określić jego zachowanie jako "idiotyczne".

Poniżej nagranie z koncertu:

Sprawdź 5 ciekawostek o albumie "Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols":