"Ród smoka". Aemonda czeka przemiana na miarę Jaime'a Lannistera? Aktor rozwiał wątpliwości

W trzecim sezonie "Rodu smoka" Aemond Targaryen (Ewan Mitchell) utknął w Harrenhal, gdzie - podobnie jak w poprzedniej odsłonie Daemon (Matt Smith) - przeszedł przymusową terapię. W finałowym odcinku widzimy go obnażonego, uginającego się pod ciężarem wyrzutów sumienia i żałującego za grzechy. Aegon (Tom Glynn-Carney) był chyba równie zdziwiony, co widzowie. Czy to oznacza, że niegdysiejszy naczelny złoczyńca serialu otrzyma swój "redemtion arc" jak niegdyś Jaime Lannister w "Grze o tron"? O tym opowiedział nam sam kreujący go Ewan Mitchell.

Ród smoka. Aemonda czeka przemiana na miarę Jaime'a Lannistera? Aktor rozwiał wątpliwości
Autor: Theo Whiteman/HBO/ Materiały prasowe

Jeśli postanowimy zignorować ostatni sezon "Gry o tron", co w mojej opinii jak najbardziej powinniśmy uczynić, Jaime Lannister (Nikolaj Coster-Waldau) jest bezsprzecznie jedną z najlepiej napisanych i poprowadzonych postaci (sama zresztą uważam, że książkowy Jaime to opus magnum George'a R. R. Martina). Jakiekolwiek porównania pomiędzy nim, a postaciami z "Rodu smoka" wydają się więc mocno nie na miejscu, a zwłaszcza, gdy ich głównym bohaterem jest Aemond Targaryen (Ewan Mitchell). Niemniej takowe komentarze zaczęły zalewać internet, a tak się pięknie składa, że podczas spotkania z dziennikarzami, w którym miałam przyjemność uczestniczyć, grający Aemonda Ewan poruszył tę kwestię. No, poniekąd.

"Ród smoka" - rozmawiamy z Gayle Rankin, serialową Alys Rivers, o wydarzeniach z 3. sezonu | WYWIAD

Aemond z "Rodu smoka" otrzyma "redemtion arc" na miarę Jaime'a Lannistera? Bynajmniej

Wielu aktorów twierdzi, że trzeba lubić graną przez siebie postać, by oddać jej należytą sprawiedliwość na ekranie. Grający Aegona Tom Glynn-Carney wielokrotnie opowiadał o tym, jak to zabawiał się w terapeutę wykolejonego księciunia, by nie tylko go zrozumieć, ale też znaleźć w nim coś, z czym mógłby sympatyzować. Podobnie jest w przypadku grającego Aemonda Ewana Mitchella, który szczerze kocha swego bohatera, niemniej ani myśli go jakkolwiek usprawiedliwiać.

Myślę, że Aemond postrzega siebie jako siłę napędową stronnictwa Zielonych. W swojej wersji tej historii jest bohaterem. I myślę, że jest gotów zostać nawet zbrodniarzem wojennym, byle tylko ostatecznie osiągnąć to, czego chce, czyli wygrać wojnę. Myślę, że to jest właśnie sedno trzeciego sezonu - ekstremalne środki, do których te postacie są w stanie się posunąć, aby osiągnąć to, czego chcą. Aemond nie boi się wyglądać jak złoczyńca. Nie boi się robić rzeczy, które bezsprzecznie pokazują jego prawdziwe oblicze. A czy ja uważam, że jest on zbrodniarzem wojennym? Zdecydowanie. Jego czyny mówią same za siebie - wyjaśnił.

Tom Glynn-Carney i Ewan Mitchell jako Aegon i Aemond Targaryenowie w finale 3. sezonu Rodu smoka
Autor: Theo Whiteman/HBO/ Materiały prasowe

Po tym, jak Alys Rivers (Gayle Rankin) i magia zamku Harrenhal sprawiły, że Aemond zaczął żałować za grzechy, w sieci zaczęły pojawiać się komentarze widzów przewidujących jego drogę do odkupienia, którą niegdyś dumnie kroczył Jaime Lannister. Umyka im jednak jeden "drobny" fakt, a w sumie to dwa. Po pierwsze - Aemond żałuje za krzywdy wyrządzone własnemu bratu, nie wszystkie zbrodnie, których się dopuścił. Po drugie - zarówno jego czyny, jak i ich podłoże, nijak mają się do tego, co ukształtowało Jaime'a. To dwie zupełnie różne postacie. A co na ten temat sądzi sam Ewan? Na pytanie o to, czy Aemond wciąż ma szansę na odkupienie, czy też przekroczył już zbyt wiele granic, odparł:

Czyny, których dopuścił się w pierwszym i drugim sezonie sugerowałyby, że prawdopodobnie zabrnął już za daleko i nie da się go odkupić w żaden sposób. Ale myślę, że wciąż pod tą maską złola tkwi ten młody, prześladowany, zaniedbany, pozbawiony smoka dzieciak. On wciąż gdzieś tam jest, tylko zasłania go ta fasada, to ego większe niż życie. Ale tak naprawdę w Aemondzie wciąż kryje się nuta wrażliwości.

To, że Aemond nie jest zepsuty do szpiku kości i gdzieś tam w głębi duszy posiada jakieś ludzkie odruchy i wrażliwość, jeszcze nie oznacza, że przejdzie wielką przemianę i nagle stanie się bohaterem. Na to już zdecydowanie za późno. Żaden więc z niego Jaime Lannister, sprawa wyjaśniona, można się rozejść.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Ród smoka". Alys zdradzi Aemonda? Aktorka zaskoczyła odpowiedzią

"Ród smoka" - kiedy premiera 4. sezonu?

O tym, jak ostatecznie potoczą się losy Aemonda, przekonamy się w czwartym sezonie, który będzie już ostatnim. HBO wciąż nie ujawniło daty premiery, wiemy jednak, że ekipa twórcza wciąż pracuje nad scenariuszami. Najwcześniejszą realną opcją debiutu nowych odcinków jest zatem 2028 rok. Ale w ramach pocieszenia przypomnę, że w przyszłym roku znów wrócimy do Westeros, tym razem w znacznie sympatyczniejszym towarzystwie - Dunk i Jajo przeżyją kolejne przygody w drugim sezonie "Rycerza Siedmiu Królestw", który ma ukazać się w pierwszej połowie roku.  

PRZECZYTAJ TEŻ: "Ród smoka". Co haft Helaeny mówi nam o przyszłości Rhaenyry? Wyjaśniamy

“Ród smoka” czy “Gra o tron”? Rozpoznaj serial po cytacie
Pytanie 1 z 15
Any man who must say “I am the King” is no true king.
“Ród smoka” czy “Gra o tron”? Rozpoznaj serial po cytacie
Źródło: "Ród smoka". Aemonda czeka przemiana na miarę Jaime'a Lannistera? Aktor rozwiał wątpliwości