Agnieszka Grochowska i Agnieszka Żulewska w historii o przyjaźni wystawionej na najcięższą próbę
Już wkrótce na platformie Netflix zadebiutuje serial, który poruszy historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Mowa o czteroodcinkowym dramacie "Prawo bestii" w reżyserii Kaspra Bajona, w którym w głównych rolach zobaczymy Agnieszkę Grochowską i Agnieszkę Żulewską. Aktorki wcielą się w dwie przyjaciółki, które poróżniła sprawa seryjnych morderstw dzieci.
Fabuła serialu rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Historia zaczyna się w 1988 roku, gdy Polską wstrząsa informacja o zabójstwie czterech chłopców. To właśnie wtedy losy dwóch kobiet splatają się w dramatyczny sposób, kładąc kres ich bliskiej relacji.
Decyzja, która zniszczyła wszystko
W centrum wydarzeń z 1988 roku znajduje się major Anna Bersz, grana przez Agnieszkę Grochowską, która prowadzi śledztwo w sprawie brutalnych zbrodni. Jej przyjaciółka, psychiatra Agnieszka Grabska (Agnieszka Żulewska), otrzymuje zadanie oceny poczytalności głównego podejrzanego, w którego wciela się Michał Pawlik.
Obie bohaterki działają pod ogromną presją czasu i systemu, który nie pozostawia miejsca na wątpliwości. Ostatecznie podejmują decyzję, która nie tylko wpływa na resztę ich życia, ale również na zawsze kończy ich przyjaźń.
Demony przeszłości powracają po latach
Akcja serialu przenosi się również do 2014 roku. Po dwudziestu pięciu latach skazany za morderstwa mężczyzna ma wyjść na wolność. Anna, obecnie urzędniczka państwowa, oraz Agnieszka, uznana ekspertka w dziedzinie psychiatrii, muszą ponownie skonfrontować się ze sprawą, która je kiedyś poróżniła.
Bohaterki stają przed tym samym, fundamentalnym pytaniem: jak chronić społeczeństwo, jednocześnie nie rezygnując z zasad państwa prawa? Ich dawne wybory i ich konsekwencje powracają z nową siłą.
Reżyser o trudnych wyborach i granicach prawa
Twórcą serialu jest Kasper Bajon, który pełni funkcję reżysera i współscenarzysty. Jak sam podkreśla, produkcja jest przede wszystkim opowieścią o ludziach postawionych w ekstremalnej sytuacji.
– Ta historia, choć inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o ludziach, którzy, reprezentując państwo i jego instytucje, stają przed bardzo trudnymi wyborami. O tym, co dzieje się, kiedy prawo, poczucie sprawiedliwości i potrzeba bezpieczeństwa nie dają się pogodzić – mówi Kasper Bajon.
Premiera serialu "Prawo bestii" odbędzie się już 18 listopada, a produkcja będzie dostępna wyłącznie na platformie Netflix.