Osiemnastoletnia Izabela M., stojąc przed nagłą zmianą życiowej perspektywy, zaczęła stopniowo izolować się od otoczenia i ukrywać swój stan przed rodziną oraz rówieśnikami. Mimo sygnałów zauważanych przez bliskich i prób wsparcia ze strony szkoły oraz partnera, dziewczyna konsekwentnie zaprzeczała, że jest w ciąży.
"Takie zderzenie się z rzeczywistością u młodej dziewczyny, że jest w ciąży może wiązać się z tym, że zacznie patrzeć z przerażeniem w przyszłość, albo odwrotnie – może tej przyszłości dla siebie nie widzieć – mówi dr hab. n. med. Agnieszka Kułak-Bejda, specjalistka psychiatrii".
Eksperci w programie zwracają uwagę na znaczenie wsparcia i rozmowy w sytuacjach kryzysowych, a także na konsekwencje izolacji i narastającego lęku.
"Tu nie trzeba mieć nadzwyczajnej wiedzy, żeby zyskać przekonanie, że nie jest łatwo ukryć ciążę" – podkreśla Dariusz Gąsowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Białymstoku.
Ostatecznie Izabela samotnie rodzi dziecko w łazience rodzinnego domu. W odruchu paniki i braku umiejętności poradzenia sobie z tą sytuacją dziewczyna decyduje się na odebranie życia nowo narodzonemu dziecku, którego ciało po ponad dwóch miesiącach odnajduje przypadkowy przechodzień.
To poruszająca historia młodej kobiety, która izoluje się od wszystkich i odmawia udzielenia sobie pomocy, do samego końca okłamując całe swoje otoczenie, skazuje się na samotność. Sąd ostatecznie wymierza Izabeli 6 lat pozbawienia wolności.