Tool - 5 ciekawostek o albumie "10.000 Days" na 20-lecie | Jak dziś rockuje?

2026-04-27 15:20

W 2001 roku zespół Tool doczekał się swojego wielkiego, wyczekiwanego przełomu w głównym nurcie. Formacja osiągnęła sukces za sprawa albumu "Lateralus", który podbił świat. Na kolejną płytę grupa kazała czekać kolejne aż pięć lat! Gdy jednak powróciła z nowym wydawnictwem, szybko się okazało, że było warto.

Początek tak nowej dekady, jak i nowego milenium okazał się być szczególnym czasem dla zespołu Tool. Formacja wydała, po aż pięciu latach, swój wyczekiwany, nowy album studyjny. Lateralus okazał się być kolosalnym sukcesem - płyta zadebiutowała na szczycie oficjalnej amerykańskiej listy przebojów, zapewniła formacji statuetkę Grammy, a do dziś pokryła się potrójną platyną. 

Okres promocji tego projektu trwał tak naprawdę do 2005 roku. Co prawda już rok po premierze Lateralus zakończyła się trasa koncertowa oraz moment wydawania kolejnych singli z płyty, jednak dopiero 4 lata po jej premierze ukazał się jej winyl oraz wydawnictwo DVD, zawierające teledyski i remixy. 

Muzyka rockowa lat 90-tych - zagranica. Kultowe krążki z tego okresu

10 tysięcy dni

Okazuje się, że w tym czasie Tool zdążył już wrócić do studia i rozpocząć prace nad kolejnym albumem. Maynard James Keenan dał radę co prawda wydać przez te parę lat aż dwie płyty ze swoim drugim zespołem, A Perfect Circle, w końcu i fani jego macierzystej formacji mieli się doczekać nowości.

Nagrania czwartego studyjnego wydawnictwa Toola odbywały się w okresie od sierpnia do grudnia 2005 roku, a za główne miejsce prac obrano O'Henry Sound Studios w San Fernando. Plotki na temat nowego projektu zespołu pojawiały się przez niemal cały 2005, by nabrać na sile w początkach kolejnego roku. Spekulacje były liczne, wszystkie rozwiał sam zespół, publikując na swojej oficjalnej stronie internetowej artykuł, w którym zdradzono szczegóły, w tym tytuł płyty. Fani i fanki, mając jednak w pamięci zmyłkę, do jakiej doszło przed premierą poprzedniej płyty, nie do końca zespołowi uwierzyli.

W końcu jednak na tydzień przed oficjalną premierę krążka w sieci zaczęły krążyć pliki z nowymi utworami, 17 kwietnia zaś do stacji radiowych trafił pierwszy promujący album 10.000 Days singiel, zatytułowany Vicarious.

Czwarty studyjny album Toola ukazał się w różnych momentach w różnych częściach świata. Cześć Europy okazję do odsłuchu otrzymała już 28 kwietnia, Australia dzień później, Wielka Brytania 1 maja, a Stany Zjednoczone - 2 maja.

Choć samo wydawnictwo 10.000 Days zostało chłodniej ocenione przez krytyków w stosunku do poprzednich płyt, to ta i tak świetnie poradziła sobie pod względem komercyjnym. W pierwszym tygodniu od premiery sprzedało się ponad 550 tysięcy egzemplarzy wydawnictwa, dzięki czemu zadebiutowało ono na szczycie listy Billboard 200. 

Fani i fanki Toola otrzymując do odsłuchu 10.000 Days z pewnością nie spodziewali się, że na kolejną płytę zespołu przyjdzie im czekać aż... 13 lat! Tymczasem sprawdzamy - co skrywa słynna płyta z 2006 roku? Sprawdź w poniższej galerii!