Końcówka 2025 roku wielu i wiele z nas upłynęła głównie pod hasłem Stranger Things. To w listopadzie zadebiutowały cztery pierwsze epizody piątego - oraz co najważniejsze w tym wszystkim ostatniego - sezonu jednego z najpopularniejszych seriali platformy Netflix. Kolejne trzy odcinki dostaliśmy dokładnie drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia, a ostatni, kończący całą opowieść o ekipie z Hawkins - 1 stycznia 2026 roku.
Finał już więc oficjalnie za nami. W trwającym nieco ponad dwie godziny ostatnim odcinku pozamykane zostały wszystkie wątki, dzieciaki dorosły i szykują się do pójścia na studia i rozpoczęcia kolejnych etapów w swoim życiu. Co istotne, zgodnie z zapowiedziami samych braci Duffer, w epizodzie pojawiła się delikatna zapowiedź spin-offu Stranger Things. Choć nie zostało oficjalnie zapowiedziane o czym miałby on opowiadać, to mówi się, że w jego centrum znajdzie się historia kamienia, który sprawił, że młody Henry Creel ostatecznie stał się Vecną.
Muzyczna strona ostatniego odcinka serialu "Stranger Things"!
Już od pierwszego sezonu Stranger Things niezwykle istotnym elementem serialu jest muzyka, konkretne utwory, które w kilku przypadkach miały spory wpływ na fabułę. W początkowych odcinkach było to Should I Stay or Should I Go The Clash, a w kolejnych sezonach oczywiście Running Up That Hill (Deal with God) Kate Bush czy Master of Puppets Metalliki.
Nie inaczej mogło się zadziać w tym finałowym odcinku! Dostaliśmy w nim dwa momenty, w których ważną rolę pełnią klasyki ze świata rocka i metalu. Pierwszy z nich stanowi jedyny w swoim rodzaju hołd dla postaci nieodżałowanego Eddiego Munsona, dzięki czemu usłyszeliśmy kultowe The Trooper Iron Maiden. Sam zespół dumnie wspomniał o swoim małym udziale w ostatnim odcinku Stranger Things postem w swoich mediach społecznościowych. W scenach, podsumowujących relację Mike'a i "Jedenastki" zaś wybrzmiało słynne Purple Rain Prince'a. Całą produkcję zaś zwieńczył jeden z największych klasyków Davida Bowie - utwór Heroes.