Paul Stanley zabrał głos ws. awatarów Kiss. "Ten pokaz zwali wszystkich z nóg"

2026-03-18 12:36

Paul Stanley nie pozostawia złudzeń: era Kiss wcale się nie skończyła, ona po prostu zmienia wymiar. Choć zespół pożegnał się z tradycyjną sceną, muzyk z entuzjazmem opowiada o nadchodzącej rewolucji, czyli awatarach. Muzyk zapowiada technologiczny majstersztyk, który sprawi, że fani poczują obecność zespołu niemal fizycznie.

Kiss

i

Autor: U.S. Department of State/ CC0 4.0

Paul Stanley zabrał głos ws. awatarów Kiss. "Ten pokaz zwali wszystkich z nóg"

Na początku grudnia 2023 roku w Stanach Zjednoczonych formacja Kiss zagrała ostatni koncert w ramach pożegnalnej trasy. Fani zgromadzeni w Madison Square Garden ujrzeli także film, w którym zapowiedziano nową erę Kiss. Zespół ogłosił bowiem, że powróci na scenę, ale pod postacią... awatarów. 

Za hologramy będzie odpowiadać firma Industrial Light & Magic. Ta sama, która stworzyła awatary dla zespołu ABBA. Według zapowiedzi, pierwsze występy Kiss, w takiej formie, mają odbyć się w 2027. Teraz w tym temacie wypowiedział się wokalista i gitarzysta Paul Stanley

Kiss - największe przeboje legendy rocka

To nie jest to, co niektórzy nazywają hologramami czy innym kiczowatym, eksperymentalnym sprzętem. To będziemy my. To będzie tak realne, jak ja teraz. Myślę, że po prostu zwali ludzi z nóg. Nie ma powodu, dla którego mielibyśmy żyć w granicach wyznaczonych przez inne zespoły rockowe. One trzymają się tych granic, bo tylko na tyle je stać. I to jest świetne, ale my tacy nie jesteśmy. My to Kiss – powiedział w rozmowie dla Rock of Nations

Głos zabrał także wokalista i basista Gene Simmons. – Urwiemy Wam głowy w sposób wielokrotnie bardziej ekscytujący niż Sphere. Ludzie, którzy jadą do Vegas zobaczyć show w hali Sphere, są pod wrażeniem ogromnej skali wszystkiego. W Sphere nie ma nic złego, ale zaryzykuję stwierdzenie i dopilnuję, by ludzie zrozumieli, że przy awatarach Kiss Sphere będzie wyglądać jak pierdnięcie komara. To będzie totalny odlot – dodał w wywiadzie dla Ultimate Classic Rock

Paul Stanley wybrał 5 najlepszych albumów w dorobku Kiss. Jakie wydawnictwa wyróżnił?

Które albumy z bogatego dorobku Kiss są najważniejsze dla samego Paula Stanleya? W jednym z wywiadów muzyk pokusił się o stworzenie swojej subiektywnej listy pięciu najważniejszych krążków w historii grupy.

Jego listę otworzył słynny koncertowy album Alive! z 1975. – Albumy live bywały nudne, ale my chcieliśmy płyty, która by cię wciągnęła, zanurzyła w tym wszystkim – powiedział w podcaście Broken Record. – Prawda jest taka, że ten album wciąż jest uważany za jeden z największych, jeśli nie największy, album na żywo w historii

Muzyk wskazał także na następujące krążki: Destroyer, Rock and Roll Over (oba z 1976), Kiss Unplugged (1996) oraz Sonic Boom (2009).

Oto ciekawostki o albumie Destroyer od formacji Kiss: