Utwór „The Great Wolf in the Sky” to monumentalny gotycki hymn zbudowany na przestrzennych partiach klawiszy, harmonijnych gitarach, wyrazistym wokalu i gościnnym udziale Alicii Nuhro na instrumentach smyczkowych. Fernando Ribeiro mówi tak:
„To bezwstydny hołd dla »The Great Gig in the Sky« i zarazem powrót do tematu wilków, który jest nam niezwykle bliski. To jedna z moich ulubionych kompozycji Moonspell. Klawisze brzmią niczym melancholijne wycie wilka prowadzące utwór do epickiego refrenu, który daje poczucie wyzwolenia, jakby wzlotu ku gwiazdom. To jedna z pierwszych piosenek napisanych na ten album. Opowiada historię Moonspell i wilków, które spotkaliśmy na naszej drodze, a które z różnych powodów opuściły stado. Łączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zespołu. Mamy nadzieję, że stanie się nowym hymnem naszych fanów. Dedykowana jest również fanowi i przyjacielowi, który odszedł, zanim zdążył usłyszeć nasz nowy album.”
Album powstawał przez pięć lat twórczych poszukiwań, zwątpienia i ponownego odkrywania własnej tożsamości. Moonspell nie podążają za trendami – stworzyli dzieło mroczniejsze, ostrzejsze i całkowicie szczere emocjonalnie. Tematycznie „Far From God” porusza miłość inspirowaną Baudelaire’em, egzystencjalną winę i odkupienie, chrystusowe zmartwychwstania oraz symbolikę wampirów, wilkołaków i nocnych stworzeń jako nośników autentycznych mrocznych emocji.
Mówiąc o inspiracjach, stojących za „Far From God”, Ribeiro wyjaśnia: „Tytuł oddaje to, jak bardzo wszyscy zeszliśmy z naszej ścieżki, podążając za fałszywym blaskiem zamiast za autentycznymi mrocznymi emocjami oraz ich głębokim i podniosłym przekazywaniem ku światłu poprzez muzykę, teksty i sztukę. Nie odważę się powiedzieć, że to najlepszy album, jaki kiedykolwiek nagraliśmy. Jestem już zbyt stary, zbyt mądry i zbyt mocno doświadczony tym, że ludzie nie dostrzegają talentu, jaki Moonspell ma do wyczarowywania mrocznych melodii z elegancją i wyczuciem. Mogę jedynie powiedzieć, że na nowo zakochaliśmy się w perspektywie tworzenia naszej muzyki i że potrzebowaliśmy ponad pięciu lat, by zanurzyć się tak głęboko w samych siebie, tylko po to, by wynurzyć się przed Wami z naszym nowym albumem. Nie tylko byliśmy zainspirowani – zostaliśmy dotknięci przez Muzę. To ona zaprowadziła nas tutaj, ku temu muzycznemu odkupieniu, ku tej artystycznej deklaracji prawdziwego gotyckiego metalu. Przy tym albumie jedyną prawdziwą inspiracją byliśmy my sami – Moonspell.”
„Far From God” — wyprodukowany przez Jaime Gomez Arellano (współpracującego m.in. z Paradise Lost, Sólstafir i Ghost) — lśni niczym czarny diament: pełen blasku, lecz jednocześnie spowity cieniem pod względem brzmienia, tekstury i kolorystyki dźwięku. Album ponownie łączy się z mrocznym duchem klasycznej ery Moonspell, zachowując przy tym nowoczesne i potężne brzmienie. „Far From God” nie jest nostalgicznym powrotem — to manifest. Gothic-metalowe „hallelujah”. XXI-wieczne „Irreligious” zespołu Moonspell. To nie tylko mocne przypomnienie, że grupa wciąż pozostaje jedną z najważniejszych sił gatunku, który współtworzyła, ale również album, który naprawdę może uratować gothic metal przed nudą i przewidywalnością!