W kwietniu tego roku Machine Gun Kelly zaskoczył, zapowiadając premierę nowego kawałka, który powstał we współpracy z Fredem Durstem - frontmanem i liderem Limp Bizkit. Mowa o numerze, zatytułowanym Fix Ur Face, który spotkał się z ciepłym przyjęciem i bywa nazywany "ostatecznym dowodem na powrót nu metalu".
Utwór wzbudził uwagę słuchaczy i słuchaczek także ze względu na swój tekst, a dokładniej jeden konkretny wers. Mowa o słowach "Mickey Mouse kids turned rockstars / Leaving private schools, tryna be outlaws", które zostały odczytane jako diss na niegdysiejszego kolegę mgk, YUNGBLUDA! Panowie wielokrotnie wspólnie występowali, nagrali razem trzy kawałki, jednak gdy Brytyjczyk pojawił się w podcaście Rodziny Osbourne'ów, gdy ta wyraziła swoją antypatię wobec jego kolegi, ten nie stanął w jego obronie, co wskazano jako możliwy powód wspomnienia o nim w tym numerze. Czy rzeczywiście tak było?
Skąd ten diss?
Sam Machine Gun Kelly potwierdził wszelkie przypuszczenia w wywiadzie w ramach "The Garza Podcast". Dodał on też, że rzeczywiście chodzi o sytuację, która miała miejsce w podcaście, którą odebrał on jako przykład braku lojalności. Jak stwierdził mgk, nie można być przyjacielem tylko w jednej, tej prywatnej sferze życia i nie trzymać się tego także w innych sytuacjach. Raper dodaje, że owszem, poczuł się zraniony, wciąż jednak uważa, że YUNGBLUD jest bardzo utalentowaną osobą i jest w stanie wybaczyć mu ten ewidentny brak lojalności - którego on sam, jak zapewnia, nigdy by się nie dopuścił.
W tym samym podcaście mgk wspomniał o swoim konflikcie z Coreyem Taylorem. Przypominamy, że w 2021 roku muzyk Slipknota naśmiewał się ze zmiany muzycznej stylistyki rapera, a ten wyśmiał jego sceniczną personę w zespole i wskazał, że ten odmówił mu współpracy przy wspólnym kawałku, twierdząc, że zaproponowany mu fragment był słaby. W kolejnych latach obaj Panowie spuścili z tonu i wyrazili żal z powodu swojego zachowania.
Machine Gun Kelly nie ukrywa, że wciąż odczuwa smutek z powodu zachowania starszego kolegi po fachu, którego podziwiał. Wyjątkowo źle odebrał on odrzucenie propozycji współpracy oraz późniejszą krytykę z jego strony, dodał jednak, że cała ta sytuacja wpłynęła też na jego życie prywatne. Jak opowiedział, w wyniku "beefu" z Taylorem rozpadła się jego przyjaźń z Sidem Wilsonem, z którym na dłuższy czas stracił kontakt. Panowie mieli odnowić swoją znajomość całkiem niedawno, do tego mgk wciąż deklaruje się jako wielki fan Slipknota.
Sprawdź 5 najważniejszy albumów Slipknota: