Choć niektórym może być ciężko w to uwierzyć, to zespół Judas Priest jest obecny w świecie muzyki już od ponad 50 lat! Formacja powstała w Birmingham w 1969 roku, a studyjnie zadebiutowała pięć lat później kultowym już dziś krążkiem Rocka Rolla. Przez kolejne lata grupa zapracowała sobie na miano jednej z najważniejszych, jeśli chodzi o reprezentantów brzmienia heavy metalowego, dziś zaś uważana jest za legendę tego świata.
Przez chwilę, w początkach lat 2010., wydawało się, że Judas Priest szykują się do przejścia na muzyczną emeryturę - jako o pożegnalnej mówiło się o trasie koncertowej "Epitaph/Farewell Tour", jak jednak dobrze wiemy, do zejścia formacji ze sceny nie doszło do dziś. Po tym tournée zespół zagrał kolejne sześć tras, w tym obecnie trwającą, "Faithkeepers Tour". W jej ramach ikona zagra w Polsce, dokładnie na warszawskim Torwarze już 28 lipca.
Nadchodzi nowy album od Judas Priest!
Swego czasu Rob Halford mówił, że był przekonany, że krążek Firepower z 2018 roku zapamiętany zostanie jako ten ostatni w karierze Judas Priest. Sześć lat po nim jednak zespół powrócił z kolejnym wydawnictwem, Invincible Shield, który cieszy się na ten moment statusem jego największego sukcesu komercyjnego.
Dość szybko po premierze tego projektu formacja zaczęła dawać do zrozumienia, że nie ma zamiaru zwlekać zbyt długo z wydaniem kolejnej, dwudziestej już w swoim dorobku płyty. Teraz dowiadujemy się, że już trwają jej nagrania!
Zdradził to w rozmowie z "The Metal Voice" Richie Faulkner. Gitarzysta opowiadał w niej głównie o nadchodzącym dokumencie o zespole, The Ballad of Judas Priest, w wywiadzie pojawiło się oczywiście pytanie o to, czy trwają już prace, choćby wstępne, nad nowym krążkiem grupy. Co ciekawe, Richie odpowiedział, że owszem, a nawet... część materiału już nagrano! Gitarzysta dodał, że formacja spędziła niemal cały luty w studiu, "kładąc fundamenty" pod to, co miałoby się stać 20. studyjnym albumem Judasów.
Nie wiem, czy wolno mi to powiedzieć, ale trudno, zrobiłem to - mówi w wywiadzie Richie Faulkner.