"Jego gra zmieniła moje życie". Joe Bonamassa kupił nawet wzmacniacz należący do tego słynnego gitarzysty
Joe Bonamassa to jeden z najbardziej znanych obecnie muzyków w świecie bluesrockowym. Mowa w końcu o gitarzyście i wokaliście, która działa solo, ale jest znany również z działalności w supergrupie Black Country Communion.
Bonamassa to też człowiek, który o gitarowym sprzęcie wie naprawdę wszystko. Ostatnio w podcaście No Cover Charge muzyk zdradził, że udało mu się zdobyć legendarny wzmacniacz Soldano SLO-100, który należał w przeszłości do Gary’ego Moore’a. Kupił go na aukcji, którą zorganizował dom aukcyjny Bonhams z Londynu.
Ostatecznie wzmacniacz kosztował go niemal 25 tys. dolarów. Bonamassa zdecydowanie nie żałuje tego zakupu. Przypomnijmy, że Moore korzystał z niego chociażby przy okazji nagrywania słynnego albumu Still Got the Blues (1990). Podłączał wzmacniacz do ukochanej gitary Greeny Les Paul z 1959.
– Działa natychmiast, przenosi cię w przeszłość, przywołuje wspomnienia wszystkich dźwięków, które słyszałeś od Gary'ego i Warrena [Haynesa - przyp. red.] – powiedział Bonamassa.
"Wzmacniacz o mocy 100 watów – numer seryjny 89257 – został dostarczony w widocznie zniszczonej walizce transportowej na kółkach, ozdobionej szablonami Gary'ego Moore'a i BBM. Ten ostatni symbolizował trio założone w 1993 roku przez Moore'a wraz z basistą Jackiem Bruce'em i perkusistą Gingerem Bakerem" – mogliśmy przeczytać w artykule na stronie guitar.com.
Taki wybór Bonamassy zdecydowanie nie może dziwić. Gitarzysta otwarcie przyznawał w przeszłości, że twórczość Moore'a bardzo mocno na niego wpłynęła. Ten konkretny wzmacniacz to coś więcej niż tylko sprzęt muzyczny. To narzędzie, które ukształtowało jego wrażliwość.
– Nigdy nie byłem zwolennikiem chwytania za wiosło i mozolnego kupowania gitar oraz wzmacniaczy na aukcjach. Są jednak wyjątki. Jestem niesamowicie zadowolony, że go mam. Gary używał tego wzmacniacza na albumie Still Got the Blues. Jego gra zmieniła moje życie, gdy byłem dzieckiem! – napisał Bonamassa na Instagramie.