Grupa Shinedown zagrała ten utwór po raz pierwszy od 18 lat. Zrobiła to specjalnie dla jednego z fanów

2026-05-22 11:07

Tego wieczoru jeden z fanów amerykańskiej formacji Shinedown z pewnością nie zapomni do końca życia. Podczas jednego z ostatnich koncertów muzycy postanowili spełnić jego prośbę. Zespół wyciągnął z szuflady prawdziwy rarytas – utwór, którego nie grali na żywo od niemal dwóch dekad!

Shinedown

i

Autor: Shinedown / Facebook

Grupa Shinedown zagrała ten utwór po raz pierwszy od 18 lat. To był prezent dla fana!

Shinedown to jeden z najpopularniejszych amerykańskich zespołów reprezentujących post-grunge. Formacja powstała w 2001 roku w Jacksonville na Florydzie z inicjatywy wokalisty Brenta Smitha. Dyskografia Shinedown, na ten moment, liczy sobie siedem albumów studyjnych. Ósmy, zatytułowany po prostu Eight, ukaże się na rynku pod koniec maja 2026. Grupa jest znana z takich utworów jak m.in. Second Chance, Sound of Madness czy 45

Zespół obecnie jest w trasie koncertowej. 16 maja muzycy zagrali w Madison w stanie Wisconsin. I ten występ przeszedł do historii. 

Najlepsze zagraniczne albumy rock i metal 2025

Mniej więcej w połowie występu muzycy postanowili całkowicie zaskoczyć zgromadzoną publiczność. Zespół na życzenie jednego z fanów wyciągnął z szuflady totalny rarytas. Utwór, którego nie grali na żywo od niemal dwóch dekad. 

Teraz zrobi się naprawdę ciekawie. Młody człowiek o imieniu Anthony poprosił nas wcześniej o zagranie pewnego utworu. Szybka sprawa, zanim cokolwiek powiesz. Anthony, nie robimy tego dla nikogo innego. Jesteś dzisiaj numerem jeden, mój bracie – powiedział ze sceny wokalista Shinedown. 

Gitarzysta Zach Myers z uśmiechem natomiast uprzedził fanów, że będzie skok, dosłownie, na głęboką wodę: – Nie graliśmy tego numeru od 18 lat. I mówię to śmiertelnie poważnie. Mam nadzieję, że jeśli nawet wszystko się teraz posypie, a to jest bardzo prawdopodobne, to i tak będziecie się dobrze bawić.  

Grupa zagrała więc utwór Junkies for Fame. Można go znaleźć na rozszerzonej wersji kultowego albumu The Sound of Madness z 2008. 

Grupa zaprezentowała pierwszą zwrotkę i refren. Następnie wokalista uciskał wspomnianego fana. Z kolei perkusista Shinedown, Barry Kerch, wręczył mu pałeczki, którymi przed chwilą grał.

Należy także wspomnieć, że Anthony to prawdziwy fan grupy. Widział on na żywo Shinedown już ponad... 100 razy. Swoją przygodę z tą kapelą rozpoczął w czerwcu 2003. 

Oto najlepsze rockowe utwory w historii według sztucznej inteligencji [TOP10]: